Hej :)
Mikroigły pojawiły się w pielęgnacji i od razu zyskały ogromne grono fanek. Ja sama je polubiłam. W pierwszym boxie Pure Beauty w tym roku znalazłam energetyzującą maseczkę z mikroigłami od Pure by Clochee i oczywiście, że musiałam sprawdzić jej działanie.
Kosmetyk został zamknięty w poręcznym, plastikowym słoiku z pomarańczową szatą graficzną. Mamy tu 50 ml maski za około 59 zł więc całkiem spoko jeśli działanie jest świetne.
Maska ma żelową, lejącą się konsystencję o żółtym kolorze i przyjemnym, energetycznym zapachu. Produkt jest wegański i znajdziemy tu 95,5% składników pochodzenia naturalnego w tym mikroigły (pobudzają do regeneracji i transportują składniki aktywne), aloes, ferment z aceroli, kofeinę, niacynamid i glicerynę.
Jest to domowy zabieg nowej generacji inspirowany mezoterapią. Maskę łatwo się nakłada. Mikroigły są tutaj bardzo delikatne. Moja sucha skóra czasem wrażliwa nie wyczuła ich zbyt mocno. Zależnie od preferencji można ją nakładać na całą noc lub na 15 minut. Podczas noszenia na skórze kosmetyk delikatnie się lepi. Daje delikatne uczucie chłodzenia. Po użyciu skóra jest cudownie wygładzona i miękka w dotyku. Maska świetnie odświeża, regeneruje i sprawia, że skóra jest bardziej napięta. Cera jest bardziej promienna, a składniki aktywne zawarte w kosmetykach wnikają głębiej w skórę. Wydajność jest całkiem w porządku, a maska sprawdzi się do każdego rodzaju skóry.
Energetyzująca maseczka z mikroigłami "Mezzo Mask" sprawdzi się wszystkim, którzy potrzebują zastrzyku energii, promiennej i cudownie gładkiej skóry.
Używasz kosmetyków z mikroigłami w swojej pielęgnacji?
Pozdrawiam
Współpraca reklamowa
Bardzo mnie ciekawi, ale jeszcze czeka w zapasach :)
OdpowiedzUsuń