Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gliceryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gliceryna. Pokaż wszystkie posty

06 lutego 2026

742. Pure by Clochee - Mezzo Mask i Soft Mask - Maski do twarzy

 

Hej :)


Zostałam testerką kosmetyków Pure by Clochee i otrzymałam do testowania nowości - dwie maski do twarzy: Mezzo Mask - energetyzująca maseczka z mikroigłami i Soft Mask - nawilżająca maseczka z ektoiną. Zapraszam na recenzje i porównanie obu produktów.



Obie maski zostały zamknięte w białych słoiczkach z zakrętką. Różnią się jedynie kolorem szaty graficznej Mezzo Mask jest pomarańczowa, a Soft Mask turkusowa. Maski są wegańskie i mają dużo składników pochodzenia naturalnego. 


Mezzo Mask - Energetyzująca maseczka z mikroigłami



Maska ma żelową, lejącą się konsystencję o żółtym kolorze i przyjemnym, energetycznym zapachu. Produkt jest wegański i znajdziemy tu 95,5% składników pochodzenia naturalnego w tym mikroigły (pobudzają do regeneracji i transportują składniki aktywne), aloesferment z acerolikofeinęniacynamid i glicerynę.



Po użyciu skóra jest cudownie wygładzona i miękka w dotyku. Maska świetnie odświeżaregeneruje i sprawia, że skóra jest bardziej napięta. Cera jest bardziej promienna, a składniki aktywne zawarte w kosmetykach wnikają głębiej w skórę. 


Soft Mask - Nawilżająca maseczka z ektoiną



Maska ma kremowo-glinkową formułę i ciemno-czerwony kolor. Posiada nietypowy, ale ciekawy zapach. 96,5% składników jest pochodzenia naturalnego w tym ektoina, czerwona glinka, gliceryna i ekstrakty z czerwonych owoców



Po użyciu skóra jest cudownie nawilżona. Świetnie wygładza i koi skórę sprawiając, że jest przyjemnie miękka w dotyku. Bardzo dobrze oczyszcza i rewitalizuje. Cera jest dogłębnie nawilżona, ukojona i wygląda zdrowiej.


Obie maski sprawdzą się do każdego typu skóry. Obie mają świetne działanie, które sprawdzi się niemal wszystkim. Którą zatem wybrać? Mezzo Mask to świetna opcja dla zmęczonej skóry, która potrzebuje dodatkowej energii i wygładzenia. Soft Mask to z kolei genialna opcja dla suchej skóry, która potrzebuje nawilżenia i ukojenia. Obie są wydajne, a aplikacja jednej jak i drugiej przebiega bezproblemowo.


P.S. Z kodem "TESTERKA30" macie 30% rabatu na zakupy na stronie clochee.com. Kod jest ważny do końca marca i nie łączy się z innymi promocjami. 


Pozdrawiam


Współpraca reklamowa



24 stycznia 2026

737. Pure by Clochee - Mezzo Mask - Energetyzująca maseczka z mikroigłami

 

Hej :)


Mikroigły pojawiły się w pielęgnacji i od razu zyskały ogromne grono fanek. Ja sama je polubiłam. W pierwszym boxie Pure Beauty w tym roku znalazłam energetyzującą maseczkę z mikroigłami od Pure by Clochee i oczywiście, że musiałam sprawdzić jej działanie. 



Kosmetyk został zamknięty w poręcznym, plastikowym słoiku z pomarańczową szatą graficzną. Mamy tu 50 ml maski za około 59 zł więc całkiem spoko jeśli działanie jest świetne.

Maska ma żelową, lejącą się konsystencję o żółtym kolorze i przyjemnym, energetycznym zapachu. Produkt jest wegański i znajdziemy tu 95,5% składników pochodzenia naturalnego w tym mikroigły (pobudzają do regeneracji i transportują składniki aktywne), aloes, ferment z aceroli, kofeinę, niacynamid i glicerynę.



Jest to domowy zabieg nowej generacji inspirowany mezoterapią. Maskę łatwo się nakłada. Mikroigły są tutaj bardzo delikatne. Moja sucha skóra czasem wrażliwa nie wyczuła ich zbyt mocno. Zależnie od preferencji można ją nakładać na całą noc lub na 15 minut. Podczas noszenia na skórze kosmetyk delikatnie się lepi. Daje delikatne uczucie chłodzenia. Po użyciu skóra jest cudownie wygładzona i miękka w dotyku. Maska świetnie odświeża, regeneruje i sprawia, że skóra jest bardziej napięta. Cera jest bardziej promienna, a składniki aktywne zawarte w kosmetykach wnikają głębiej w skórę. Wydajność jest całkiem w porządku, a maska sprawdzi się do każdego rodzaju skóry. 

Energetyzująca maseczka z mikroigłami "Mezzo Mask" sprawdzi się wszystkim, którzy potrzebują zastrzyku energii, promiennej i cudownie gładkiej skóry.


Używasz kosmetyków z mikroigłami w swojej pielęgnacji?


Pozdrawiam


Współpraca reklamowa


 

13 stycznia 2026

732. Evree - New Skin Mystic Rose - Regenerujące serum przeciwzmarszkowe

 

Hej :)


Z wiekiem nasza skóra się starzeje, dlatego warto używać produktów, które sprawią, że skóra będzie się starzeć wolniej. W kalendarzu adwetnowym Pure Beauty znalazłam regenerujące serum przeciwzmarszkowe od Evree. Jest to moje pierwsze spotkanie z tą marką, ale na pewno nie ostatnie. 



Luksusowe, ale proste opakowanie w lawendowej szacie graficznej z ukrytą pompką. Wygląda fenomenalnie. W środku 30 ml produktu za około 54 zł więc cenowo jak na serum całkiem fajnie.

Serum ma delikatnie lejącą się konsystencję o białym kolorze. Posiada lekki, ledwo wyczuwalny, neutralny zapach. W składzie znajdziemy hydrolat z róży (nawilża, regeneruje), wąkrotę azjatycką (poprawia jędrność i elastyczność, koi), niacynamid 5% (działa przeciwzmarszkowo, wyrównuje koloryt), vitamin C complex (opóźnia procesy starzenia, stymuluje produkcję kolagenu), glicerynę, betainę i glukonolakton



Aplikacja produktu jest łatwa i przyjemna. Kosmetyk szybko się wchłania nie zostawiając lepkiej czy tłustej warstwy. Skóra po użyciu jest cudownie miękka, gładka, nawilżona i ukojona. Serum świetnie regeneruje i odżywia skórę. Sprawia, że skóra staje się bardziej jędrna i sprężysta. Wygląda zdrowo i promiennie. Serum ma też działanie przeciwzmarszczkowe, a także chroni skórę przed zanieczyszczeniami, promieniowaniem Uv czy światłem niebieskim. Sprawdza się w odbudowie skóry. Serum stosuje się na noc, więc gdy my śpimy to składniki aktywne w nim zawarte działają pozytywnie na naszą skórę. Wspomniane składniki są świetne, a ich działanie faktycznie widoczne. Wydajność jest bardzo dobra.


New Skin Mystic Rose od Evree to skuteczne serum przeciwzmarszkowe o dobroczynnym działaniu na naszą skórę. Jest to prawdziwy zastrzyk odbudowy skóry. Ze względu na działanie przeciwzmarszkowe sprawdzi się do cery dojrzałej, ale również tej na której dopiero pojawiają się pierwsze zmarszczki. Lekka formuła z intensywnym działaniem to efekt młodszej i promiennej skóry.


Miałaś okazję poznać kosmetyki tej marki? Używasz produktów przeciwzmarszkowych w swojej codziennej pielęgnacji?


Pozdrawiam 


Współpraca reklamowa



18 grudnia 2025

720. Niuviu - Peeling oczyszczający do skóry głowy i olejek pod prysznic

 

Hej :)


W kalendarzu adwentowym Pure Beauty pod jednym okienkiem znalazły się 2 produkty od marki Niuviu, które mnie zaciekawiły. Jeden to Pure Scalp - peeling do skóry głowy i Pumpkin Time - olejek pod prysznic. Przy okazji będzie to moje pierwsze spotkanie z tą marką.



Niuviu - Pure Scalp - Peeling oczyszczający do skóry głowy



Opakowanie to poręczna tubka z fioletowo-błękitną szatą graficzną, która przyciąga uwagę. Zakończona precyzyjnym aplikatorem, który ułatwia aplikację. W środku 100 ml produktu za około 30 zł. Cena drogeryjna więc bardzo fajnie.

Peeling ma żelową, lekką konsystencję o półprzeźroczystej barwie. Posiada przepiękny zapach. Taki kokosowo-waniliowo-cytrusowy. Jest po prostu genialny i zdecydowanie umila aplikację. Formuła jest wegańska, a w składzie znajdziemy trehalozę, glicerynę, niacynamid, kwas hialuronowy, alantoinę, inulinę czy panthenol.



Kosmetyk łatwo się nakłada i nie ma problemu z jego zmyciem. Jest delikatny dla skóry głowy, a jednocześnie skuteczny. Nie podrażnia i nie wysusza. Świetnie odświeża i koi. Złuszcza marwty naskórek i cudownie nawilża. Dzięki niemu następne kosmetyki mogą wniknąć głębiej i dać lepsze efekty. Włosy po użyciu są świeże, czyste i nawilżone. Wydajność jest bardzo dobra.


Niuviu x Babasierzuca - Pumpkin Time - Olejek pod prysznic



Olejek pod prysznic został zamknięty w dosyć sporej, pomarańczowej butelce zakończonej pompką. Takie rozwiązania jeśli chodzi o produkty pod prysznic lubię najbardziej. W środku 300 ml produktu za około 27 zł więc cena jest super.
Kosmetyk ma żelową, lekko lejącą formułę o żółtym kolorze. Przepięknie pachnie pierniczkami. W składzie znajdziemy olej z pestek dyni (odżywia), estry babassu (zmiękczają), inulina (nawilża), esktrakt z kwiatu pomarańczy (koi i łagodzi).


Aplikacja jest bezproblemowa. Olejek równie łatwo się zmywa i nie zostawia żadnej lepkiej czy tłustej warstwy. Po użyciu skóra jest cudownie miękka i gładka w dotyku z delikatnym piernikowym zapachem. Skutecznie nawilża i odżywia skórę. Daje otulenie i czystą skórę bez jakichkolwiek podrażnień. Wydajność bardzo dobra.


Podsumowując oba te produkty sprawdziły mi się bardzo dobrze. Olejek pod prysznic sprawdzi się zimową porą, gdy potrzebujemy otulenia, przyjemnych zapachów i wypielęgnowanej skóry. Peeling do skóry głowy natomiast zadba o nasze włosy jak i skórę głowy oraz skutecznie nawilży.


Lubisz zimowe zapachy w kosmetykach?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa



23 września 2025

692. So!Flow by Vis Plantis - Booster regenerujący do włosów suchych i zniszczonych

 

Hej :)


W najnowszym Pure Beauty nie zabrakło kosmetyków do włosów. Mnie najbardziej zaciekawił booster regenerujący do włosów suchych i zniszczonych od So!Flow. Zapraszam na recenzję. 



Opakowanie to poręczna tubka w miętowym kolorze z zamknięciem na klik. Szata graficzna ma w sobie coś przyciągającego. W środku 75 ml produktu za około 26 zł.

Booster ma gęstą, kremową konsystencję o białym kolorze. Przepiękny zapach gruszki z wanilią umila aplikację chociaż osobiście bardziej czuję tu wanilię niż gruszkę. W składzie znajdziemy wegańską keratynę (wzmacnia stukturę włosa), olej kokosowy, aminokwasy (odżywiają, wygładzają i chronią przed uszkodzeniami), argininę i glicerynę.



Aplikacja booster'a jest prosta. Wystarczy dodać go odrobinę do swojej ulubionej maski lub odżywki do włosów, nałożyć na włosy i zmyć po chwili. Efekt jest natychmiastowy. Włosy po użyciu są genialnie odżywione i wzmocnione. Kosmetyk świetnie wygładza włosy. Po dłuższym stosowaniu włosy stają się bardziej grubsze, mocniejsze i sprężyste. To po prostu natychmiastowy efekt regeneracji włosów, który świetnie się sprawdzi przy włosach suchych i zniszczonych. Dzięki skoncentrowanej formule wydajność jest bardzo dobra. Minimalna ilość, a efekt warty uwagi.

Regenerujący booster to świetna opcja dla osób, które potrzebują odżywić swoje włosy i doprowadzić je do porządku. Efekt to gładkie i mocne włosy, które wyglądają przepięknie.


Używasz booster'ów do włosów?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa



20 września 2025

691. Amaderm - Atopic - Delikatny syndet do mycia twarzy i ciała

 

Hej :)


W najnowszym boxie Pure Beauty znalazł się kolejny kosmetyk marki Amaderm - tym razem jest to syndet do mycia twarzy i ciała. Jak się sprawdził i co o nim myślę? Zapraszam na recenzję. 



Prosta szata graficzna z turkusowym kolorem - z tego słynie właśnie Amaderm. Biała, ogromna butelka zakończona pompką, a w środku 400 ml produktu za około 49 zł. 

Syndet ma lekką, półpłynną formułę, która nie posiada zapachu. Jest hipoalergiczny, a w składzie znajdziemy mocznik (zapewnia długotrwałe nawilżenie), niacynamid (łagodzi podrażnienia i wzmacnia barierę hydrolipidową skóry), biolin p (prebiotyk - wspiera odnowę mikroflory skóry i przywraca jej funkcje ochronne), hydrolizat skrobi kukurydzianej (przeciwdziała przesuszeniu skóry, chroni przed podrażnieniem), glicerynę i betainę.



Jest to kosmetyk wielofunkcyjny, który sprawdzi się do mycia twarzy, ciała i skóry głowy. Ze względu na swoją delikatność świetnie się sprawdzi jako preparat oczyszczający dla niemowląt, dzieci i dorosłych. Syndet delikatnie się pieni, a dzięki pompce aplikacja jak i wydobycie produktu jest szybkie i bezproblemowe. Równie łatwo się go pozbyć ze skóry więc używanie go to czysta przyjemność. Po użyciu skóra jest skutecznie oczyszczona. Genialnie zmiękcza i wygładza skórę dając dogłębne nawilżenie. Świetnie koi podrażnioną i suchą skórę. Bardzo dobrze odświeża skórę przy czym nie narusza jej bariery hydrolipidowej. Nie wysusza i nie podrażnia. Skóra jest zregenerowana, odżywiona i otulona. Wydajność również zasługuje na uwagę. Niewielka ilość wystarcza na pokrycie całego ciała więc jak najbardziej jest to produkt bardzo wydajny. 

Syndet do mycia twarzy i ciała to delikatna, ale skuteczna opcja oczyszczania skóry. Cery suche, wrażliwe i delikatne ze skłonnością do atopii i alergii powinne być z niego zadowolone. To co mnie urzekło w tym produkcie to skuteczne działanie bez podrażnień, wielofunkcyjność, szybkość aplikacji i równie szybkie efekty.


Lubisz kosmetyki wielofunkcyjne?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


11 stycznia 2025

613. Bandi - Tricho-tonik peptydowy wzmacniający cebulki włosów

 

Hej :)


W kalendarzu adwentowym Pure Beauty znalazło się mnóstwo interesujących dla mnie kosmetyków. Tym oto sposobem znalazłam coś całkowicie nowego dla mnie czyli tonik peptydowy do włosów od Bandi. Jak go stosować i jakie jest jego działanie? Zapraszam na recenzję :)



Prosta, biała butelka z przeźroczystą zakrętką i atomizerem, który dozuje odpowiednią ilość produktu. W środku 230 ml kosmetyku za około 54 zł więc nie jest to produkt z najniższej półki, ale jeszcze przystępny cenowo.

Tonik ma płynną konsystencję o delikatnym, ziołowym zapachu. Ze składników aktywnych znajdziemy tu glicerynę, pantenol, ekstrakt z lawendy, argininę i peptydy



Kosmetyk można stosować na 3 sposoby: codziennie jako intensywną kurację wzmacniającą włosy, doraźnie w celu ukojenia i redukcji uczucia swędzenia skóry głowy czy jako "podkład" przed olejowaniem w celu intensywnej poprawy nawilżenia.

Aplikacja toniku jest bezproblemowa. Podczas dłuższego stosowania efekty są naprawdę świetne. Kosmetyk wzmacnia cebulki włosów przy czym zapobiega wypadaniu włosów. Kosmyki są nawilżone i pełne blasku. Dodatkowo koi skórę głowy. Poza tym zauważyłam wzrost nowych baby hair za co duży plus. Do tego bardzo dobra wydajność sprawia, że jest to idealny produkt do zadbania o swoje włosy.

Podsumowując jeśli masz problem z wypadaniem włosów, ich nawilżeniem i szukać czegoś do stymulacji wzrostu to tricho-tonik peptydowy jest na to idealnym rozwiązaniem.


Stosujesz toniki do włosów?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


23 listopada 2024

594. Himalaya - Detoksykująca pianka do mycia twarzy z węglem aktywnym

 

Hej :)


W każdym boxie Pure Beauty idze znaleźć bardzo ciekawe kosmetyki. Markę Himalaya kojarzę jedynie z past do zębów tymczasem okazuje się, że w swojej ofercie posiadają kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jak wiadomo nie mogłam przejść obojętnie i wzięłam "pod lupę" piankę do mycia twarzy z węglem aktywnym. 



Kosmetyk został zamknięty w plastikowej, przeźroczystej butelce z pompką i białą zakrętką. To co zasługuje na uwagę to fakt, że widzimy ile produktu nam jeszcze zostało więc nie będziemy negatywnie zaskoczeni, że właśnie się skończył. 150 ml to koszt około 21 zł więc bardzo przystępnie.

Ma piankową formułę, która jest lekka i posiada delikatny herbaciany zapach, który jest przyjemny. 98% to składniki pochodzenia naturalnego w tym węgiel aktywny pochodzący ze sproszkowanego kokosa (właściwości pochłaniające), organiczna zielona herbata (właściwości ściągające), a także glicerynę i betainę.



Pianka łatwo rozprowadza się po twarzy i nie ma problemu z jej zmyciem. Po użyciu skóra jest skutecznie oczyszczona i odświeżona. Świetnie zmiękcza skórę i sprawia, że jest bardziej gładka. Dodatkowo nie powoduje podrażnień, uczucia ściągnięcia czy wysuszenia. Producent twierdzi, że nada się do skóry normalnej i tłustej, ale ja jako posiadaczka suchej cery również jestem zadowolona z działania. Kolejnym plusem pianki jest jej wydajność - jedna pompka w zupełności wystarcza na umycie twarzy, szyi i dekoltu więc będzie bardzo wydajna.

Po prostu skutecznie, a zarazem delikatne oczyszczenie skóry bez jakiegokolwiek wysuszenia cery. Przystępna cena, świetna wydajność i naturalne składniki to zdecydowanie największe plusy detoksykującej pianki do mycia twarzy z węglem aktywnym.


Używasz kosmetyków, które posiadają w sobie węgiel?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


04 czerwca 2024

541. Denko - maj 2024

 

Hej :)


Jak tak dalej pójdzie to w tym roku zamiast na słońce trzeba będzie liczyć na pianki brązujące :) Tymczasem mam dla Was denko maja za ponad 600 zł - 17 kosmetyków w tym 10 do pielęgnacji twarzy, 3 do włosów i 4 do makijażu :)



OnlyBio - Hydra Mocktail - Nawilżający płyn micelarny "Jaśmin & lewan" - Ciemna butelka z dozownikiem i zakrętką w niebieskiej szacie graficznej bardzo ładnie wygląda. Sama formuła jest wegańska, a 99% składników pochodzenia naturalnego w tym jaśmin (zmiękcza skórę, koi i łagodzi), lewan (nawilża i ujędrnia) i delikatne micele (skutecznie usuwają makijaż i nie powodują podrażnień). Ma wodną, bezbarwną konsystencję i delikatny lekko ziołowy zapach. Skutecznie usuwa makijaż z twarzy jak i oczu przy czym nie podrażnia skóry. Cera po użyciu jest oczyszczona, przyjemnie miękka i gładka w dotyku. Nie przesusza i nie powoduje ściągnięcia skóry. Dodatkowo jest bardzo wydajny. Polecam.



Orientana - Hello Daktyl - Delikatny żel do mycia twarzy - Naturalny kosmetyk bazujący na azjatyckich roślinach cudownie pachnie kwiatowo i egzotycznie jednocześnie. Genialnie koi, oczyszcza i sprawia, że skóra jest wygładzona i miękka w dotyku. Więcej o nim <tutaj>. Uwielbiam.




Oleiq - Hydrolat "Aloes" - Szklana, ciemna butelka z minimalistyczną szatą i atomizerem. Posiada ledwo wyczuwalny zapach, a formuła jest wodnista i bezbarwna. Można go używać na twarz, ciało i włosy. Ja wybrałam opcję numer jeden. Hydrolat szybko się wchłania dając nawilżenie, odświeżenie i ukojenie skórze. Poza tym jest bardzo wydajny i wielofunkcyjny. Polecam.


Orientana - Hello Daktyl - Rewitalizujący lotion do twarzy - Ma konsystencję mlecznej emulsji, genialny otulający zapach przy czym świetnie nawilża, odświeża i przygotowuje skórę do dalszych zabiegów. Więcej o nim <tu>. Uwielbiam.




Nature Queen - Serum kofeinowe pod oczy - Małe, szklane opakowanie z kroplomierzem. Ma delikatną, ale coś w stylu emulsji konsystencję o mlecznym kolorze i lekkim, delikatnym zapachu. W składzie znajdziemy ekstrakt z wina lodowego (daje efekt liftingu), naturalna kofeina (niweluje worki i cienie), hydrolat z białej herbaty, estry oleju morelowego (działają antyoksydacyjnie), ekstrakt z kakaowca (wygładza, regeneruje), ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej (zwiększa elastyczność). Serum szybko się wchłania i jest bezproblemowe w użyciu. Skóra pod oczami jest wygładzona, nawilżona i przyjemnie miękka w dotyku. Sprawia, że skóra wygląda na bardziej zdrową i promienną. Po dłuższym stosowaniu zmniejsza cienie pod oczami, daje efekt liftingu, a także napina i ujędrnia skórę.  Działa również antyoksydacyjnie dzięki czemu mój kolor skóry pod oczami zmienił się na jaśniejszy, a spojrzenie przestało wyglądać na zmęczone. Wydajność jest bardzo dobra. Polecam.




FaceBoom - Skin Harmony - Rozpieszczające serum olejkowe do twarzy - Mała, szklana butelka z pompką. Ma olejową konsystencję, która jest jakby sucha o lekko żółtym kolorze i delikatnym zapachu. 98% składników pochodzenia naturalnego w tym olej bawełniany (wygładza, regeneruje, zmiękcza), olej konopny (odżywia), olej z orzechów brazylijskich (zapobiega przesuszeniu) i wyciąg z porcelanowego kwiatu (rozświetla, koi, nawilża). Dzięki tej bogatej konsystencji serum działa wielokierunkowo. Świetnie zmiękcza skórę, wygładza, odżywia, a nawet rozświetla i koi. Skóra jest aksamitna w dotyku, nawilżona i wygląda młodziej. Dodatkowo regeneruje. Jak na olejową formułę to dosyć szybko się wchłania. Wydajność raczej średnia. Polecam.




Feedskin - Serum nawilżające "Skin dry over" - Szklana butelka z pompką z jasnoniebieską, prostą szatą graficzną ładnie się prezentuje. Ma lekką, delikatnie lejącą konsystencję białego koloru i nie posiada zapachu. W składzie znajdziemy betulinę (regeneruje, zwiększa elastyczność), aminokwasy, betainę, kwas hialuronowy i ceramidy, które odbudowują barierę hydrolipidową i zapobiegają odwodnieniu oraz kwas poliglutaminowy (PGA - wzmacnia działanie nawilżające). Serum szybko się wchłania nawilżając skórę jednak to nawilżenie nie jest zbyt spektakularne. Sprawdza się pod makijaż i wzmacnia barierę hydrolipidową. Same składniki są warte uwagi jednak działanie jest zbyt mało nawilżające. Wydajność średnia. Może być.




Novaclear - Acne - Pores-off serum - Serum oczyszczające pory - Biała butelka z pompką. Ma przyjemną, mleczno-żelową konsystencję i niezbyt przyjemny mało wyczuwalny zapach. W składzie znajdziemy kwas salicylowy (złuszcza), kwas azelainowy (przeciwdziała zaskórnikom), kwas migdałowy (odblokowuje pory), niacynamid (reguluje sebum, zapobiega przebarwieniom) i glicerynę. Kosmetyk szybko się wchłania, oczyszcza skórę i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo złuszcza i redukuje przebarwienia. Po użyciu skóra jest gładka w dotyku. Ze względu na obecność kwasów stosujemy 2-3 razy w tygodniu wieczorem i zależnie od stanu skóry można zwiększać częstotliwość stosowania. Wydajność jest w porządku. Polecam.




Orientana - Hello Daktyl - Aktywne serum wygładzające - Świetna konsystencja i działanie nawilżająco-wygładzające. Opakowanie niestety do kitu. Poza tym ujędrnia i odżywia skórę. Więcej o nim <tutaj>. Może być.




Feedskin - Okluzyjny krem do twarzy - Szklany słoik z zakrętką. Ma lekką, ale bogatą formułę o białym kolorze i nie posiada zapachu. W składzie znajdziemy swalan. Cudownie nawilża otulając skórę jednocześnie dając ukojenie. Świetnie regeneruje przez co sprawdza się podczas kuracji kwasami czy retinolem. Cera po użyciu jest dogłębnie wypielęgnowana. Używałam go na noc więc nie wiem jak sprawdzi się na dzień. Wydajność bardzo dobra. Polecam.




Yumi - Aloesowy krem nawilżający do twarzy SPF50 - Kremowa tubka z ładną szatą graficzną zamykana na klik. Ma nietypową konsystencję białego koloru i cudownie pachnie brzoskwinią. 99% składników jest pochodzenia naturalnego w tym sok z liści aloesu (nawilża i koi) i ekstrakt z brzoskwini (rozświetla i chroni). Krem dosyć topornie się rozprowadza, ale szybko się wchłania i nie bieli. Dobrze nawilża i chroni przed promieniowaniem. Dodatkowo sprawdza się pod makijaż. Na twarzy daje subtelne lekko rozświetlające wykończenie. Noszony bez makijażu ma tendecję do rolowania się jednak nałożony pod makijaż coś takiego nie ma miejsca. Wydajność bardzo dobra, a do tego jest kosmetykiem wegańskim. Polecam.




Lirene - Vitamin Glow - Podkład rozświetlający z witaminą C - Pomarańczowa tubka z zakrętką. Podkład ma lekką, kremową konsystencję o lekkim i świeżym zapachu. Mój odcień to 001 natural, ale dla bladych osób może być zbyt ciemny. Ma lekkie krycie chociaż można go zbudować do średniego. 98% składników jest pochodzenia naturalnego w tym witaminę C. Wyrównuje koloryt skóry i wygładza. Daje rozświetlające wykończenie na skórze, które wygląda zdrowo i promiennie. Łatwo się rozprowadza i dobrze współpracuje z kosmetykami pielęgnacyjnymi jak i tymi do makijażu. Trwałość jest w porządku. Po około 8 godzinach delikatnie wchodzi w załamania na czole. Wydajność również na plus. Po prostu fajna opcja na co dzień. Polecam. 




Hean - Creamy Cheeks Long Wear Blush - Róż do policzków - Smukła i prosta tubka z zakrętką. Po odkręceniu znajdujemy aplikator w kształcie dziubka. Niestety tubka jest mocno napompowana przez co odkręcając kosmetyk jednocześnie się go bezsensu pozbywamy, gdyż pluje produktem. Róż posiada lekką, kremową konsystencję i mocny pigment. Mój odcień to 22 cheecky - taki brudny róż. Łatwo się rozprowadza - ja nakładam go za pomocą gąbki. Dodatkowo jest bardzo wydajny. Na twarzy wygląda świeżo i promiennie bez żadnych drobinek. Po prostu zdrowo wyglądająca skóra. Dobrze współpracuje z innymi kosmetykami, a dodatkowo dosyć długo jest widoczny na twarzy nawet bez użycia pudru. Może być.




Max Factor - 2000 Calorie Lip Glaze - Plumping Lip Gloss - Nawilżający błyszczyk do ust - Przepiękny karmelowy zapach i efekt lustrzanego blasku bez drobinek na ustach, który wygląda cudownie. Dodatkowo nawilża usta. Więcej o nim <tutaj>. Uwielbiam.




Claresa - All Night Fixer - Utrwalacz makijażu - Minimalistyczne, małe i czarne opakowanie z atomizerem. Posiada delikatny zapach, lekko alkoholowy. Wegańska formuła, a z godnych uwagi składników mamy tu tylko pantenol. Atomizer dozuje odpowiednią ilość produktu chociaż ma czasem tendecję do zacinania się. Świetnie scala makijaż i ściąga pudrowość. Utrwala makijaż chociaż mam wrażenie, że lekko ściąga skórę. Wydajność ze względu na rozmiar opakowania bardzo średnia. Może być.


Miya Cosmetics - superHAIRday - Mix & Match - Bogaty szampon pielęgnacyjny - Poręczna butelka z dosyć twardego plastiku przez co ciężko wydobyć produkt. Zdecydowanie opakowanie jest bardzo męczące. Ma gęstą, lekko lejącą, przeźroczystą konsystencję o perfumowanym, delikatnie kwiatowym zapachu. 97% naturalnych składników m.in. adaptogeny gotu kola i moringa (wzmacniają włosy), ekstrakt z owsa (poprawia strukturę włosów) i d-pantenol (wygładza i regeneruje). Szampon dobrze się pieni i skutecznie oczyszcza włosy. Sprawia, że włosy są delikatnie nawilżone i odżywione. Jednak pojawia się problem z rozczesaniem kosmyków. Dodatkowo regeneruje i sprawia, że włosy są miękkie i gładkie. Wydajność marna, a opakowanie tragiczne. Nie polecam.



Miya Cosmetics - superHAIRday - Mix & Match - Bogata odżywka-maska 2 in 1 - Różowa tubka z białym zamknięciem na klik. Maska ma gęstą, kremową konsystencję o białym kolorze i neutralny perfumowany zapach, który nie utrzymuje się na włosach. 96% składników naturalnych w tym adaptogeny gotu kola i moringa (wzmacniają i chronią), kompleks olejkowy ze słodkich migdałów, pestek winogron, awokado i wiesiołka (regenerują i odżywiają) i witamina E (nawilża). Odżywka łatwo się nakłada na włosy i nie ma problemu z jej zmyciem. Po użyciu włosy są cudownie nawilżone, odżywione i wzmocnione. Są bardziej sypkie i lśniące, przyjemnie gładkie i miękkie w dotyku. Nie obciąża włosów i jest wielofunkcyjna. Zależnie od preferencji można używać jako maskę, odżywkę, czy odżywkę na końcówki. Wydajność jest całkiem dobra. Polecam.



Stars from the stars - Cosmic yummy jelly - Galaretka do laminacji włosów - Efekt tafli na włosach. Dodatkowo nadaje blasku i sprawia, że włosy są cudownie wygładzone i miękkie w dotyku. Więcej o niej <tutaj>. Uwielbiam.




Znacie któryś z kosmetyków? A może coś Was zainteresowało z tego zestawienia?


Pozdrawiam :)


P.S. Niektóre z kosmetyków otrzymałam w ramach współpracy, ale nie miało to wpływu na moją opinię.