Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomadka. Pokaż wszystkie posty

03 marca 2026

750. Golden Rose - Pure Matte Powder Lipstick - Matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu

 

Hej :)


Ostatnio widać już pierwsze oznaki wiosny. Tak się cieszę, bo nienawidzę zimna więc przez te kilka dni dostałam dodatkowej energii do działania co bardzo mnie uszczęśliwia. Tymczasem to najwyższa pora, aby zacząć tworzyć wiosenne makijaże. Z pomocą przychodzi nam ostatni box Pure Beauty, w którym znalazła się matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu od Golden Rose



Pomadka została zamknięta w czarnym, matowym opakowaniu z lustrzanymi, złotymi napisami co zdecydowanie dodaje elegancji. W środku 3,5 g produktu za około 21 zł. Powiedziałabym, że należy do średniej półki cenowej. 

Moj odcień to 124 taka przygaszona czerwień wymieszana z różem. Nietypowy, ale bardzo ciekawy. Pomadka ma bardzo dobrą pigmentację i miękką formułę, która łatwo sunie po ustach. W składzie znajdziemy kwas hialuronowy, olejek jojoba i witaminę E, które odżywiają i nawilżają usta. 



Kosmetyk łatwo się nakłada i już podczas aplikacji czuć tą pudrową formułę. Nie wymaga użycia konturówki. Na ustach daje matowy efekt, który jest jednocześnie pudrowy. Bardzo komfortowo się nosi i co najważniejsze nie wysusza ust w żaden sposób. Jest bardzo trwała i utrzymuje się bez problemu kilka godzin. Po kilku godzinach równomiernie schodzi z ust co w dalszym ciągu bardzo dobrze wygląda. Można ją dokładać i jest bardzo wydajna.


Matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu od Golden Rose to idealna opcja dla fanek matowych ust, bez efektu wysuszania ich. Komfortowa formuła, pudrowo-matowe wykończenie i całkiem dobra trwałość to główne atuty tej pomadki.


Lubisz matowe usta?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa




10 lutego 2026

743. Nowości od Revers Cosmetics

 

Hej :)


Niedawno otrzymałam paczkę do testów z nowościami od Revers Cosmetics. Zobacz co znalazło się w środku poznaj moje opinie i zobacz jaki makijaż wyjdzie przy użyciu tych produktów. 



Revers Cosmetics - Mineral Perfect Liquid Foundation - Podkład mineralny



Minimalistyczne opakowanie zakończone pompką przyciąga uwagę. Mój odcień to 23 beż, ładny, wpadający w ciepłe tony. Ma lekką, kremową formułę. Delikatnie zastyga, ma średnie krycie, które można budować. W składzie znajdziemy betainę i glicerynę. Podkład na skórze daje przepiękne satynowo-matowe wykończenie, który daje efekt promiennej i zdrowej skóry. Świetnie współgra z innymi kosmetykami i jest trwały. Ładnie wyrównuje koloryt skóry i ją wygładza. Utrzymuje się cały dzień na skórze. 



Revers Cosmetics - She Star - Face Powder - Puder do twarzy 



Puder do twarzy ma ultralekką formułę i jest delikatnie suchy pod palcami. Mój kolor to 01 natural, który jest transparentny - nie przyciemnia ani nie rozjaśnia twarzy. Posiada delikatny przyjemny zapach, a aplikacja jest bezproblemowa.



Na skórze daje aksamitne, satynowe wykończenie, które wygląda naturalnie i świeżo. Puder świetnie utrwala i wygładza skórę. Jest niewidoczny na skórze i długo się utrzymuje. Trwałość, naturalność i świetne stapianie się ze skórą to jego główne atuty.



Revers Cosmetics - She Shape - Lip Liner - Konturówka do ust



Kremowe opakowanie z różową poświatą co przypomina trochę kameleona. Kredki są do temperowania. Posiadam dwa odcienie nr 04 cherry cola - przepiękny burgund i 07 creamy pink - delikatny, brzoskwiniowy nudziak. Kredki mają przyjemną, miękką, kremową konsystencję, ale nie łamią się podczas aplikacji. Są bardzo dobrze napigmentowane. Dają matowe wykończenie, ale nie wysuszają ust. Są komfortowe podczas noszenia. Do tego są trwałe i bardzo wydajne.



Revers Cosmetics - Chic - Liquid Lipstick - Pomadka w płynie


Przepiękne płaskie opakowania ze złotymi napisami i złotą zakrętką zakończone aplikatorem wyglądają luksusowo. Moje kolory to nr 06 cool nude - chłodny róż - idealny nudziak i nr 02 Riot - głęboki, ciemny burgund. Pomadki mają lekką, przyjemną formułę, są świetnie napigmentowane i mają cudowny, kwiatowy zapach. Na ustach dają matowe wykończenie, które wygląda przepięknie. Podczas noszenia, nie wysuszają ust i są komfortowe. Nie zastygają, ale bardzo długo się utrzymują na ustach.


Revers Cosmetics - Gloss up! - Lip Gloss - Błyszczyk do ust


Błyszczyki do ust mają przepiękne opakowanie z lustrzanymi napisami i zakrętką zakończoną aplikatorem. Moje odcienie to nr 01 chromatic touch - fioletowo-niebieski kolor i nr 03 sorbae - róż ze złotymi drobinkami. Błyszczyki mają gęstą formułę z mnóstwem mieniących się drobinek w różnych kolorach. Są wielowymiarowe i dają efekt 3D. Przepięknie pachną - tak słodko i uroczo. Efekt na ustach to intensywny połysk z efektem tafli i mnóstwem wielowymiarowych, kolorowych drobinek. Efekt jest niesamowity. Zdecydowanie sprawdzą się u osób, które kochają blask i brokatowe drobinki. Jak na błyszczyki dosyć długo utrzymują się na ustach i świetnie je nawilżają.


Cera przed nałożeniem makijażu:


A tu już gotowy makijaż przy użyciu tych kosmetyków:


Podsumowując wszystkie kosmetyki zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, ale najbardziej spodobały mi się produkty do ust. Zależnie od preferencji kosmetyki do ust można mieszać między sobą i nakładać zależnie od humoru czy efektu jaki nam akurat się podoba.

Słyszałaś o tych nowościach? Jak Ci się podobają?

P.S. Kosmetyki są dostępne na stronie Revers Cosmetics.

Pozdrawiam :)

Współpraca reklamowa


08 stycznia 2026

729. Neo Make Up - Olejek do ust z kolorem

 

Hej :)


W kalendarzu adwentowym od Pure Beauty nie mogło zabraknąć kosmetyku do ust. Znalazł się tu olejek do ust z kolorem marki Neo Make Up



Poręczne, bardzo estetyczne i proste opakowanie, które przyciąga wzrok i bez jakichkolwiek problemów zmieści się do najmniejszej torebki. W środku 4,5 ml produktu za około 45 zł.

Mój odcień to 03 fresh peach. Na żywo wygląda jak czerwień wymieszana z brzoskwinią co w efekcie daje bardzo ładny, minimalnie cieplejszy i ciemniejszy kolor ust.  Olejek ma bardzo dobrą pigmentację i lekką formułę. Ma właściwości zastygające. Posiada ledwo wyczuwalny waniliowy zapach. W składzie znajdziemy niacynamid, kwas hialuronowy i witaminę E, które podczas noszenia wypielęgnują nasze usta. Do tego jest wegańska. 



Zacznijmy od tego co to w ogóle jest. Angielska nazwa to olejowe serum do ust natomiast w internecie jest to olejek do ust z kolorem lub pomadka. Dla mnie to po prostu pomadka z dodatkiem pielęgnującym. Jeśli chodzi o olejek to nie widzę tu nic co miałoby go przypominać. Chociaż producent opisuje to jako połączenie olejku oraz szminki. 

Sama aplikacja jest bezproblemowa. Precyzyjny aplikator pozwala na wypełnienie ust bez użycia konturówki. Pomadka jest komfortowa w noszeniu. Efekt na ustach to winyl - rozświetlający błysk, który wygląda cudownie. Podczas noszenia formuła delikatnie się klei, ale utrzymuje się bez zarzutu. Jest to bardzo trwały produkt, który dzięki zawartym składnikom aktywnym nawilża i odżywia usta. Trochę przypomina tint, bo gdy winylowa warstwa się ściera to pomadka w dalszym ciągu jest widoczna w bardziej matowej wersji. Wydajność jest bardzo dobra - minimalna ilość wystarczy, aby cieszyć się nawilżonymi ustami z kolorem. 


A tak prezentuje się na ustach:




Olejek do ust z kolorem to nietypowy, innowacyjny, ale i wielofunkcyjny produkt. Mamy tu trwałość, kolor na ustach, niesamowity efekt, który przyciąga wzrok i działanie pielęgnacyjne. Czy komuś potrzeba więcej?


Słyszałaś już o tego typu produkcie? Wolisz szminki, błyszczyki czy olejki?


Pozdrawiam


Współpraca reklamowa



24 kwietnia 2025

648. Rimmel - Thrill Seeker Lip Latex - Pomadka do ust w płynie

 

Hej :)


W pudełkach Pure Beauty pojawia się mnóstwo kosmetyków i często znajdują się tam nowości. Jedną z nich jest Thrill Seeker Lip Latex - pomadka do ust w płynie od Rimmel. Komu się sprawdzi i co w niej jest ciekawego?



Poręczne, a jednocześnie piękne matowe opakowanie w kolorze pomadki. Zakrętka zakończona precyzyjnym aplikatorem. Całość prezentuje się bardzo dobrze. W środku 6 ml produktu za około 63 zł więc całkiem sporo.



Pomadka posiada piankową, lekką, a jednocześnie bogatą formułę w nudziakowym, różowym kolorze, który odcieniem przypomina kolor ust. Mój odcień to 150 magnetic. Ma świetną pigmentację. W składzie znajdziemy ekstrakt z aloesu, kwas hialuronowy i witaminę E



Kosmetyk na ustach daje nietypowe latexowe wykończenie z połyskiem co wygląda przepięknie. Po mimo nietypowej formuły łatwo nakłada się na usta co jest też zasługą precyzyjnego aplikatora. Jedna warstwa w zupełności wystarcza na pokrycie ust i wydobycie koloru więc będzie to produkt wydajny. Konsystencja po mimo tego, że jest bardzo rzadko spotykana to świetnie się sprawdzi na co dzień. Co ciekawe pomadka nie odbija się na szklankach i się nie klei. Dodatkowo nie wysusza ust, a wręcz przeciwnie - nawilża i sprawia, że wyglądają zdrowo. Może nie jest zbyt trwała, gdyż wydaje mi się, że szybko schodzi z ust chociaż mogę się mylić. Ze względu na naturalny kolor ust ciężko mi to zobaczyć. Jednak faktem jest, że barwi usta. Można powiedzieć, że ma cechy tintu do ust. 

Podsumowując nietypowa, ale przyjemna formuła, która nie wysusza ust i niesamowite oraz niespotykane wykończenie na ustach sprawia, że jest to produkt innowacyjny. Jest to świetna opcja do codziennego użytku chociaż sprawdzi się również na inne okazje. Coś dla fanek naturalnego makijażu i kosmetyków, które nie tylko dają ciekawy efekt, ale również pielęgnują usta.


Słyszałaś już o tej pomadce?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


22 października 2024

585. Rimmel - Lasting Provocalips - Dwufazowa szminka w płynie

 

Hej :)


Każda kobieta marzy o szmince, która będzie długotrwała przy czym będzie wygląda perfekcyjne przez cały dzień i nie trzeba będzie jej poprawiać. W dyniowym boxie Pure Beauty znalazłam dwufazową szminkę w płynie od Rimmel, a sam producent obiecuje trwałość, aż do 16h. Co prawda nie zdarza mi się nosić tak długo makijażu, ale zapraszam na recenzję, aby się przekonać czy ta pomadka faktycznie jest trwała i zasługuje na uwagę. 



Czarne dwustronne opakowanie. Gdyby nie kolor na jednej ze skuwek można było by pomylić z tuszem do rzęs. Jedna strona zawiera kolorową pomadkę, a druga bezbarwny, nabłyszczający top coat. Aplikatory są bardzo precyzyjne co pozwala na dokładne nałożenie produktu nawet bez użycia konturówki. Cena to około 22 zł.



Pomadka ma lekką, kremową formułę o delikatnym budyniowym zapachu. Mój odcień to 210 pinkcase of emergency czyli delikatnie chłodny, przygaszony róż, który jest zbliżony do odcienia warg. Sam top coat również ma przyjemną formułę, która się nie lepi.



Kosmetyk ma dobrą pigmentację. Jedna warstwa w zupełności wystarcza na pokrycie ust. Jest to również produkt wielofunkcyjny, który możemy nosić na kilka sposób: nakładając pomadkę i top coat na górę lub samodzielnie. Należy zwrócić uwagę, że pomadka zastyga i nałożona samodzielnie daje satynowe wykończenie. Nakładając top coat usta są bardziej błyszczące. Szminka jest bardzo komfortowa w noszeniu wręcz niewyczuwalna na ustach. Jest to jeden z najbardziej trwałych kosmetyków do ust jakie miałam okazję poznać. Pomadka nie odbija się na szklankach itp. i po mimo zastygania nie wysusza ust. Nie ściera się podczas picia czy jedzenia. Jedyne co podczas jedzenia starła się warstwa top coat'u, ale to można przecież dołożyć. Sam odcień idealnie sprawdzi się do jesiennego makijażu, ale nie tylko. Będzie świetną opcją do używania cały rok. 

Dwufazowa szminka w płynie to komfortowa opcja dla osób lubiących długotrwałe pomadki, które nie wysuszą ust na wiór. Świetna pigmentacja, bezproblemowa aplikacja i trwałość to zdecydowanie największe atuty tego produktu.


Lubisz długotrwałe szminki?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


14 marca 2023

397. AA Wings of Color x Magda Pieczonka - Star Secrets - Paleta cieni, tusz i pomadki

 

Hej :)


Niedawno pojawił się post z moim pierwszym wrażeniem na temat tej kolekcji. Możecie go zobaczyć <tutaj>. Myślę, że to odpowiedni moment na recenzję tych kosmetyków i sprawdzenie czy pierwsze wrażenie było właściwe czy niekoniecznie :)




Opis producenta:

AA Wings of Color - Star Secrets - Foxy Eyes - Paleta cieni - Intensywna pigmentacja i aksamitna formuła gwarantują przyjemność aplikacji i trwałość efektu. Klasyczne matowe odcienie pozwolą wymodelować powiekę tak, by nadać spojrzeniu głębi, a w połączeniu z połyskiem stworzą intrygujący look w gwiazdorskim stylu Foxy Eyes.

AA Wings of Color - Star Secrets - The Precision Mascara - Precyzyjna maskara pogrubiająco-wydłużająca - Spraw, by Twoje rzęsy były precyzyjnie podkreślone! Mascara to Twój nowy sposób na idealnie rozdzielone na całej długości i pogrubione rzęsy w gwiazdorskim stylu! Silikonowa, precyzyjna szczoteczka zapewnia wymarzony efekt starannie wydłużonych i pogrubionych rzęs. Jej wyjątkowa elastyczność sprawia, że każda rzęsa jest indywidualnie pokryta bogatą formułą tuszu, co gwarantuje nieskazitelny efekt makijażu - bez osypywania i grudek. Hipoalergiczna formuła tuszu sprawdzi się nawet przy wrażliwych oczach.

AA Wings of Color - Star Secrets - Semi-Matte Lipstick i Diamond Lipstick - Pomadki do ust - Podkreśli Twój uśmiech zaledwie jednym pociągnięciem, tak byś mogła cieszyć się perfekcyjnymi ustami nie tylko na czerwonym dywanie! Szminka ozdobiona efektownym tłoczeniem na sztyfcie, ukryta w eleganckim opakowaniu z magnetycznym zamknięciem to orginalny produkt w gwiazdorskim stylu.
Dostępne w dwóch wykończeniach: Semi-Matte - kaszmirowo gładkie o intensywnym kolorze i Diamond - gładkie, pełne blasku.

Moja opinia:

AA Wings of Color - Star Secrets - Foxy Eyes - Paleta cieni


Kartonowe, poręczne opakowanie w łososiowym odcieniu. W środku mamy 4 cienie - 3 maty i 1 błyszczący. Całościowo wygląda prosto i niczym się nie wyróżnia, aczkolwiek mi osobiście taki wygląd się podoba.
Cienie mają aksamitną, przyjemną konsystencję i nie posiadają zapachu. Pigmentacja jest średnia, ale dla kogoś kto nie pierwszy raz używa cieni to może być za słaba. Natomiast dla początkujących powinna być w porządku. Mamy tu cielisty cień, jasny, przejściowy brąz, trochę ciemniejszy brąz oraz błyszczący brązowo-złoty. Kolory idealne do dziennego makijażu.


Cienie ze względu na swoją pigmentację można rzec, że są toporne w aplikacji. Dosyć sporo trzeba ich nakładać, aby wydobyć jakiś efekt. Tak czy inaczej ładnie się budują między sobą. Mi osobiście brakuje ciemnego brązu do zewnętrznego kącika, bo ten najciemniejszy jest może o jakiś ton ciemniejszy od tego jaśniejszego brązu przez co na powiece wyglądają jak jeden odcień. Na powiece utrzymują się bez zarzutu więc są trwałe, ale mam wrażenie, że czasem zlewają się w jedną całość. Zapewne to wynika z podobieństw tych kolorów do siebie, szczególnie tych brązów. 


Dla osób początkujących sprawdzi się świetnie jednak dla tych co mają już jakieś pojęcie i kilka makijaży oczu za sobą mogą być zniecierpliwieni pracą z tą paletą.

Przykładowy makijaż tą paletą:



 AA Wings of Color - Star Secrets - The Precision Mascara - Precyzyjna maskara pogrubiająco-wydłużająca


Różowo-srebrne opakowanie bardzo ładnie się prezentuje. W środku mamy silikonową szczoteczkę, która jest niezbyt duża i dosyć gibka.
Tusz ma odpowiednią konsystencję - nie jest zbyt suchy ani za bardzo mokry - idealny po prostu.
Po mimo gibkości sama szczoteczka jest bardzo precyzyjna. Super rozdziela rzęsy i daje spektakularny efekt. Świetnie wydłuża i pogrubia nawet bardzo krótkie i marne rzęsy. Efekt nadaje się nawet na większe wyjścia. Dodatkowo długo się utrzymuje, nie skleja rzęs i nie osypuje się w ciągu dnia. 
Po prostu świetna mascara nie tylko na co dzień, ale również na ważne okazje. 

Tak wygląda jedna warstwa tuszu:


A tu po użyciu 3 warstw:


AA Wings of Color - Star Secrets - Semi-Matte Lipstick i Diamond Lipstick - Pomadki do ust


Pomadki zamknięte w różowo lustrzanym opakowaniu wyglądają bardzo luksusowo. Zakrętka jest magnetyczna, a w środku piękna pomadka, która jest cudownie tłoczona. Wygląda to bardzo zjawiskowo i drogo jednocześnie, ale zdecydowanie cieszy oko.




Do wyboru mamy wersję semi-matte - o satynowym wykończeniu i diamond - o błyszczącym wykończeniu. Ja mam trzy odcienie 101 diamond - jasny róż, 201 semi-matte - nudziak o odcieniu ust i 202 semi-matte - czerwień. Mają lekką, kremową konsystencję i dobrą pigmentację. Posiadają słodki zapach - jakby mamby - przepiękny.




Pomadki łatwo się nakłada i są bardzo komfortowe w noszeniu. Nie wysuszają ust i świetnie prezentują się na ustach niezależnie od koloru czy rodzaju pomadki. Wersja diamond na ustach daje śliczny blask, a semi-matte przyjemne satynowe wykończenie. Dodatkowo fajnie nawilżają i wygładzają usta więc mamy tu również pielęgnacyjne działanie. Co do trwałości to dwa nudziaki dosyć szybko schodzą do posiłku wytrzymują, czerwień utrzymuje się dłużej, ale bardziej widać, że zeszła. W przypadku nudziaków nie jest to zbyt widoczne, gdyż kolorystycznie są dosyć podobne do koloru ust. Wydajność jest natomiast bardzo dobra. Jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie wolę co jakiś czas zaaplikować pomadkę niż chodzić z suchymi ustami.
Luksusowe opakowanie i komfort na ustach - tak w wielkim skrócie można je opisać. Są przepiękne i dają zdecydowanie efekt gwiazdorskich ust.

Tak pomadki wyglądają na ustach:




Podsumowują jak dla mnie tusz do rzęs zdecydowanie skradł moje serce tak samo jak te cudowne pomadki tyle, że tusz jest zdecydowanie bardziej trwały. Paleta cieni to raczej nic specjalnego, ale dla osób początkujących może być całkiem niezła. 

Tutaj cały makijaż przy użyciu tych kosmetyków:


Coś Was zainteresowało? A może macie coś z tej kolekcji? Podzielcie się wrażeniami :)

Pozdrawiam :)



26 listopada 2022

366. L'oreal Paris - Color Rich Shine Lipstick - Pomadka połyskująca

 

Hej :)


Jak tam  Wasze przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia? U mnie o dziwo wszystko idzie tak jak zaplanowałam póki co chociaż synek chciał już ubierać choinkę na początku listopada :P W boxie od Pure Beauty znalazła się pomadka od Loreal. Osobiście mam z produktami tej marki dziwną relację - jedne uwielbiam, a inne kompletnie mi się nie sprawdzają. Jak było tym razem? :)



Opis producenta:


Pomadka nadaje ustom blask i zapewnia wygodę. Odżywcza pomadka zawiera wzbogaconą olejkiem konsystencję, która intensywnie nawilża usta. Jednocześnie usta urzekają lśniącym kolorem i błyszczącym wykończeniem. Dzięki składnikom odżywczym drobne zmarszczki ust zostają optycznie wyrównane. Oprócz rewelacyjnych efektów kolorystycznych pomadka ma słodko-owocowy zapach.


Moja opinia:


Plastikowe opakowanie, które wydaje się solidne i wygląda luksusowo. W środku wykręcany sztyft. Mamy tu 4,8g kosmetyku za 69,99 zł.

Mój kolor to 905 #Bae czyli perłowy, raczej bezbarwny odcień z mnóstwem drobinek różowych i złotych. Ma miękką, kremową formułę i piękny owocowy zapach. Pigmentacja średnia, ale da się budować.



Pomadka ma błyszczące intensywne wykończenie i ładnie wygląda na ustach. Wygląda jak efekt syrenki. Z uwagi na dosyć dziwny kolor pomadka na ustach zależnie czy aplikujemy ją samodzielnie czy na konturówkę wygląda jak błyszczyk lub pomadka co jest fascynujące. Na ustach rozprowadza się jak masełko czyli bezproblemowa aplikacja, do tego szybka i przyjemna. Dodatkowo daje efekt nawilżenia przez co jest komfortowa w noszeniu. Jeśli chodzi o trwałość to raczej średnio - po jedzeniu schodzi, ale zawsze można ją zaaplikować ponownie. Poza tym jest wydajna, a usta dzięki niej wyglądają na bardziej wygładzone i pełniejsze.


Przed nałożeniem pomadki:



Z nałożoną pomadką:


Z konturówką i pomadką:


Podsumowując bardzo przyjemna formuła, owocowy zapach i komfort na ustach to zdecydowanie największe atuty tej pomadki. Z miłą chęcią będę po nią sięgać w różnych kombinacjach na ustach. I po mimo dosyć sporej ceny uważam, że jest jej warta. Sprawdzi się również u osób, które mają bardzo przesuszone usta, dzięki nawilżającym właściwościom.


Znacie tą pomadkę? :)


Pozdrawiam :)