Hej :)
Niedawno otrzymałam paczkę do testów z nowościami od Revers Cosmetics. Zobacz co znalazło się w środku poznaj moje opinie i zobacz jaki makijaż wyjdzie przy użyciu tych produktów.
Revers Cosmetics - Mineral Perfect Liquid Foundation - Podkład mineralny
Minimalistyczne opakowanie zakończone pompką przyciąga uwagę. Mój odcień to 23 beż, ładny, wpadający w ciepłe tony. Ma lekką, kremową formułę. Delikatnie zastyga, ma średnie krycie, które można budować. W składzie znajdziemy betainę i glicerynę. Podkład na skórze daje przepiękne satynowo-matowe wykończenie, który daje efekt promiennej i zdrowej skóry. Świetnie współgra z innymi kosmetykami i jest trwały. Ładnie wyrównuje koloryt skóry i ją wygładza. Utrzymuje się cały dzień na skórze.
Revers Cosmetics - She Star - Face Powder - Puder do twarzy
Puder do twarzy ma ultralekką formułę i jest delikatnie suchy pod palcami. Mój kolor to 01 natural, który jest transparentny - nie przyciemnia ani nie rozjaśnia twarzy. Posiada delikatny przyjemny zapach, a aplikacja jest bezproblemowa.
Na skórze daje aksamitne, satynowe wykończenie, które wygląda naturalnie i świeżo. Puder świetnie utrwala i wygładza skórę. Jest niewidoczny na skórze i długo się utrzymuje. Trwałość, naturalność i świetne stapianie się ze skórą to jego główne atuty.
Kremowe opakowanie z różową poświatą co przypomina trochę kameleona. Kredki są do temperowania. Posiadam dwa odcienie nr 04 cherry cola - przepiękny burgund i 07 creamy pink - delikatny, brzoskwiniowy nudziak. Kredki mają przyjemną, miękką, kremową konsystencję, ale nie łamią się podczas aplikacji. Są bardzo dobrze napigmentowane. Dają matowe wykończenie, ale nie wysuszają ust. Są komfortowe podczas noszenia. Do tego są trwałe i bardzo wydajne.
Przepiękne płaskie opakowania ze złotymi napisami i złotą zakrętką zakończone aplikatorem wyglądają luksusowo. Moje kolory to nr 06 cool nude - chłodny róż - idealny nudziak i nr 02 Riot - głęboki, ciemny burgund. Pomadki mają lekką, przyjemną formułę, są świetnie napigmentowane i mają cudowny, kwiatowy zapach. Na ustach dają matowe wykończenie, które wygląda przepięknie. Podczas noszenia, nie wysuszają ust i są komfortowe. Nie zastygają, ale bardzo długo się utrzymują na ustach.
Błyszczyki do ust mają przepiękne opakowanie z lustrzanymi napisami i zakrętką zakończoną aplikatorem. Moje odcienie to nr 01 chromatic touch - fioletowo-niebieski kolor i nr 03 sorbae - róż ze złotymi drobinkami. Błyszczyki mają gęstą formułę z mnóstwem mieniących się drobinek w różnych kolorach. Są wielowymiarowe i dają efekt 3D. Przepięknie pachną - tak słodko i uroczo. Efekt na ustach to intensywny połysk z efektem tafli i mnóstwem wielowymiarowych, kolorowych drobinek. Efekt jest niesamowity. Zdecydowanie sprawdzą się u osób, które kochają blask i brokatowe drobinki. Jak na błyszczyki dosyć długo utrzymują się na ustach i świetnie je nawilżają.
Podsumowując wszystkie kosmetyki zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, ale najbardziej spodobały mi się produkty do ust. Zależnie od preferencji kosmetyki do ust można mieszać między sobą i nakładać zależnie od humoru czy efektu jaki nam akurat się podoba.