Hej :)
Ostatnio widać już pierwsze oznaki wiosny. Tak się cieszę, bo nienawidzę zimna więc przez te kilka dni dostałam dodatkowej energii do działania co bardzo mnie uszczęśliwia. Tymczasem to najwyższa pora, aby zacząć tworzyć wiosenne makijaże. Z pomocą przychodzi nam ostatni box Pure Beauty, w którym znalazła się matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu od Golden Rose.
Pomadka została zamknięta w czarnym, matowym opakowaniu z lustrzanymi, złotymi napisami co zdecydowanie dodaje elegancji. W środku 3,5 g produktu za około 21 zł. Powiedziałabym, że należy do średniej półki cenowej.
Moj odcień to 124 taka przygaszona czerwień wymieszana z różem. Nietypowy, ale bardzo ciekawy. Pomadka ma bardzo dobrą pigmentację i miękką formułę, która łatwo sunie po ustach. W składzie znajdziemy kwas hialuronowy, olejek jojoba i witaminę E, które odżywiają i nawilżają usta.
To faktycznie może być ciekawa formuła i z tego co widziałam na stronie producenta, mają naprawdę sporo odcieni :) Spodobał mi się 104 i 109, ale ten Twój też jest fajny!
OdpowiedzUsuńŁadnie wygląda ten kolor, ale ja jednak wolę jaśniejsze
OdpowiedzUsuńJa mam inny kolor bodajże 121, ale i Twój jest bardzo ładny :)
OdpowiedzUsuńsuper kolor :D
OdpowiedzUsuńkolor ma faktycznie przepiękny!
OdpowiedzUsuńbardzo lubię matowe usta a ta pomadka mnie zachwyciła
OdpowiedzUsuń