28 czerwca 2022

323. Bell - HYPOAllergenic - Nude Eyeshadow - Paleta 5 cieni do powiek


Hej :)

Jak zapewne już wiecie kosmetyki Bell uwielbiam i to niemalże wszystkie. Jeśli chodzi o cienie to nie miałam z nimi styczności dlatego postanowiłam sprawdzić jak w tej dziedzinie sprawdzi się ta marka. 


Opis producenta:

Hypoalergiczne satynowo-kremowe cienie do powiek. Intensywnie kryjące, ale w subtelnych odcieniach. Cienie mają kremową, lekką formułę, która zapewnia trwałość makijażu oczu, bez wrażenia ciężkości. Aksamitna warstwa dokładnie kryje powieki, subtelnie podkreślając oczy. Głęboki kolor zdobi spojrzenie przez długie godziny. Delikatny efekt nie znika, bo cienie nie osypują się i nie gromadzą w załamaniach powiek.

Moja opinia:

Paletka jest plastikowa i wygląda zwyczajnie. Jest to słaby plastik, gdyż ma tendencję do wyginania. W środku 5g produktu za około 18 zł. Produkt składa się z pięciu cieni do powiek.
Cienie mają kremowo-satynową formułę. Posiadają zapach, jednak jest on niemalże niewyczuwalny. Ja mam paletę w odcieniu 3, która składa się z trzech połyskujących cieni (jasnobeżowy, ciemny beż, delikatny róż) i dwóch matów (średni brąz i delikatny czarny).


Cienie łatwo się nakłada, dobrze się blendują. Pigmentacja jest w porządku, ale nie jest to coś nadzwyczajnego. Dosyć dobrze wyglądają na powiekach. Nadają się do wykonania makijażu dziennego jak i wieczorowego. Delikatnie się sypią, ale bardziej w opakowaniu niż podczas aplikacji. Można je budować. Są dosyć trwałe jednak po jakimś czasie zlewają się w jedną całość. Ciemny beż nałożony z różem obok siebie wyglądają niemalże identycznie na powiekach. Nie widać, że są to dwa różne kolory co może być minusem. Cienie są delikatne więc ciężko z nimi przesadzić. Plusem jest również to, że paletka jest mała i poręczna więc świetnie się sprawdzi w podróży. I da się nią stworzyć cały makijaż oka bez użycia innych palet. 

Przykładowy makijaż oka z użyciem wszystkich cieni:



Moim zdaniem ta paletka sprawdzi się przede wszystkim osobą, które zaczynają przygodę z makijażem oka. Wydaje mi się, że dla kogoś kto już posiada wprawę z różnymi formułami cieni ta paletka może być po prostu za słaba.


Pozdrawiam


25 czerwca 2022

322. Nowości kosmetyczne

 

Hej :)


Czas na nowości kosmetyczne jakie zakupiłam w tym miesiącu :) Zakupy zrobiłam online na darmarsklep.pl :) Jeśli coś mieliście z tych kosmetyków to dajcie koniecznie znać jak Wam się sprawdzają :)



Zamówienie z darmarsklep.pl:


- Ava - Bioalga - Gładka skóra krem pod oczy - 15 ml (16,49 zł)

- Ava - Hydro laser - Wygładzający krem pod oczy roll-on - 15 ml (19,59 zł)

- Catrice - Ten!sational 10 in 1 dream primer - Baza pod podkład - 30 ml (25,19 zł)

- Claresa - Fell the Pow(d)er! - Puder pod oczy o matowym wykończeniu - kolor: 01 white - 6g (19,49 zł)

- Revers - Big Eyes Maxi Volume & Curly Lahes - Tusz do rzęs - 12 ml (9,89 zł)

- Revers - Eye Brow Stylist - Kredka do brwi ze szczoteczką - kolor: dark brown - (3,59 zł)

- Eveline - Eyebrow Pencil  - Kredka do brwi - kolor: brąz - (4,99 zł)

- Yumi - Aloe Fresh - Aloesowy krem do rąk - 75 ml (2,99 zł) - póki co jest w porządku chociaż zapach trochę mnie drażni :)

- Ava - Pore Solutions - Oczyszczająca pianka do makijażu - 150 ml (21,99 zł)

- Delia - Nawilżające serum kolagenowe - 10 ml (13,99 zł)

- Eveline - Śluz ślimaka - Krem regenerujący do twarzy - 50 ml (12,49 zł) - zaczęłam używać na noc i jestem pod wrażeniem bogatej konsystencji :)

- Body Boom - Face Boom - Nawilżająco-kojący hydro krem dzień/noc - cera odwodniona i wrażliwa - 50 ml (17,79 zł) - fajnie się sprawdza na dzień :)

- Revers - Sweet Balm - Ochronny balsam do ust - Passion Fruit - 4,5g (2,99 zł) - póki co jestem zadowolona :)

- Essence - Lip Care Booster - Serum do ust pielęgnacyjne - 10 ml (12,59 zł) - coś mi się wydaje, że zostanie moim ulubieńcem :)

- Marion - Peeling do ust - złuszczenie - 4,4g (7,49 zł)

- Bourjois - Healthy Mix - Lekki krem BB do twarzy - kolor: 02 Medium - 30 ml (20,79 zł) - wiem, że wszyscy go już mieli, a ja dopiero go zamówiłam i czeka na testy, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale :P

- Eveline - Long Lasting Mist - Mgiełka utrwalająco-odświeżająca - 50 ml (16,99 zł)


Dodatkowo do zamówienia otrzymałam sporo próbek :)



- Delia - Smoothie peelingujące do mycia ciała - Dziewczyna jak malina

- Radical - Szampon wzmacniający do włosów osłabionych i wypadających

- Apis - Krem aktywnie nawilżający z minerałami z Morza Martwego i kwasem hialuronowym 

- Biomea - Ceramidowe odżywienie - Ultra odżywczy krem do twarzy

- Biomea - Hialuronowe nawilżenie - Silnie nawilżający krem do twarzy 

- Apis - Hydro Balance - Krem dotleniająco-nawilżający do twarzy


W sumie kupiłam 24 kosmetyków w tym 7 próbek, 9 kosmetyków do pielęgnacji twarzy, 7 do makijażu i 1 do ciała. Wydałam 229,33 zł. 


Co Was najbardziej zainteresowało? :)


Pozdrawiam :)



21 czerwca 2022

321. Manhattan - Eyemazing Effect - Zestaw cieni do powiek


Hej :)

Manhattan to marka trochę mi znana przede wszystkim z pudrów. Używałam też podkładu, ale mi się nie sprawdził. Jak wypadły cienie?


Opis producenta:

Długotrwały cień do powiek z innowacyjną miękką w dotyku fakturą. Nakładaj na sucho, aby uzyskać subtelny, wilgotny i intensywny wygląd. Bez osiadania w załamaniu. Testowany dermatologicznie i okulistycznie.

Moja opinia:

Jak na małą paletkę przystało opakowanie to plastikowy kwadrat od góry przeźroczysty, a z dołu czarny. Jest dosyć solidne i wydaje mi się, że wytrzymałe. W środku 4 satynowe cienie za około 27 zł.
Cienie są delikatnie miękkie pod palcami. Mają satynowo błyszczące wykończenie. Nie posiadają zapachu. Mój numer to Fancy Nudes 60M. Znajdują się tu biało-jasno różowy cień, jasny fiolet, brązowe złoto oraz ciemny fiolet.


Co prawda mamy tu tylko cienie błyszczące, ale postanowiłam zrobić cały makijaż tą paletką i powiem Wam, że to wcale nie wygląda tak źle jakby się mogło wydawać. Te cienie mają taką przypadłość (przynajmniej ten brązowo złoty), że nałożony w załamaniu wygląda jak matowy. Jest to trochę dziwne no, ale tak jest. Pigmentacja tych cieni jest dobra. Bardzo podoba mi się połączenie kolorystyczne cieni, które pięknie wygląda na powiece. Co prawda te dwa fiolety nałożone obok siebie wyglądają jak jeden, ale poza tym efekt mi się podoba. Cienie dobrze się blendują i nie sprawiają problemów w pracy. Można je budować. Poza tym się nie osypują i są dosyć trwałe. Po 8 godzinach noszenia jeszcze bym gdzieś wyszła w tym makijażu więc zbyt szybko nie znikają. Świetnie sprawdzi się do makijaży wieczorowych i dziennych, na przykład nakładając jeden cień na powiekę, a na załamanie bronzer i już możemy wyjść z domu. Paleta świetnie się sprawdzi w podróży ze względu na wielkość jak i solidność wykonania. Cena może nie jest zbyt atrakcyjna, gdyż za 30 zł możemy kupić paletki z większą ilością kolorów. Mi osobiście trochę przeszkadza brak chociaż jednego matu w palecie dlatego uważam, że nie jest to paleta samowystarczalna. W końcu ile można chodzić z całymi błyszczącymi powiekami.

Przykładowy makijaż oka:




Moim zdaniem jest to dobra paleta cieni, która sprawdzi się jako dodatek do jakieś palety matowej. Sama nie jest zbyt wystarczalna. Nie zmienia to jednak faktu, że cienie przepięknie się prezentują na powiece.


Pozdrawiam


18 czerwca 2022

320. Letnia stylizacja paznokci

 

Hej :)


Lato w pełni - to idealny moment na iście letnie paznokcie w bardzo soczystym kolorze z prostym i efektowym zdobieniem :)



Do stylizacji użyłam następujących produktów:

- pilnik do paznokci
- frezarka
- bloczek polerski
- cleaner

- primer
- formy do przedłużania paznokci
Silcare - Base One - UV Gel Builder - Żel budujący; kolor: french pink
- Semilac - Clear Amarant - 520
- Sunone - Biała hybryda
- Modena Nails - 451
- Smoke nails - Efekt dymu - Neon Pink
- Smoke nails - Efekt dymu - Neon Blue
Modena Nails - Top Quick Matte
- holder
- pędzelek do zdobień
- Sunone - Top no wipe
- oliwka do skórek

Przygotowałam paznokcie pod przedłużenie. Skróciłam maksymalnie wolny brzeg paznokcia, usunęłam skórki, odtłuściłam płytkę i nałożyłam primer. Za pomocą żelu i form przedłużyłam paznokcie, utwardzając w lampie. Nadałam pożądany kształt, przetarłam płytkę cleaner'em i nałożyłam na wszystkie paznokcie poza dwoma przepiękny różowy kolor. Dwie warstwy, każdą zamrażając. Na pozostałe paznokcie nałożyłam bardzo delikatny lekko różowy kolor z Modena Nails - dwie warstwy, każdą utwardziłam. Na jasny roż nałożyłam matowy top, przymroziłam. Białą hybrydą i pędzelkiem namalowałam motyle oraz delikatne żyłki na skrzydłach. Utwardziłam. Następnie zaaplikowałam różowy i niebieski pyłek na motyla. Usunęłam nadmiar. Wszystkie paznokcie pokryłam błyszczącym topem i przymroziłam w lampie. Nałożyłam oliwkę i gotowe :)



Jak Wam się podoba taka letnia stylizacja? Nosilibyście takie paznokcie? :)


Pozdrawiam :)


14 czerwca 2022

319. Rare Beauty - Positive Light Tinted Moisturizer SPF20 - Krem koloryzujący

 

Hej :)


Dzięki portalowi wizaz.pl miałam przyjemność przetestować krem koloryzujący marki Seleny Gomez -  Rare Beauty. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii to zapraszam do dalszej części :)



Opis producenta:


Nawilżający krem koloryzujący, który natychmiast wtapia się w skórę. Zapewnia krycie od lekkiego do średniego, jednocześnie chroniąc skórę przed słońcem.

Cechy i korzyści:

- Makijaż z efektem gołej skóry. Łatwa do nałożenia opuszkami palców, oddychająca i niezwykle komfortowa formuła podkładu wchłania się równie łatwo jak krem nawilżający, pozostawiając skórę gładką, nawilżoną i naturalnie promienną

- Błyskawicznie wtapia się w skórę i wyrównuje jej koloryt, jednocześnie zmniejszając pory i drobne zmarszczki

- Dzięki filtrowi SPF20 i witaminie E możesz chronić skórę przed słońcem bez wad tradycyjnych filtrów przeciwsłonecznych. Skóra jest miękka i nawilżona, bez tłustego i lepkiego wykończenia.

- Długotrwałe krycie, które jest tak lekkie, że podąża za ruchami skóry, zamiast je maskować. W rezultacie uzyskuje się bardziej równomierną aplikację i w 100 % naturalny wygląd.


Moja opinia:

 

Opakowanie to mała poręczna butelka z białą zakrętką. która świetnie się sprawdzi w podróży. Szata graficzna to złoty napis z nazwą marki czyli prosto i elegancko jednocześnie. Cena kosmetyku to 159 zł za 30 ml więc dosyć sporo. 

Krem ma lekką, lejącą konsystencję i nie posiada zapachu. Posiada lekkie krycie i nie zastyga. Mój odcień to 22W, który idealnie sprawdzi się do jasnej jeszcze nieopalonej skóry.



Krem koloryzujący najlepiej rozprowadzać dłońmi, a następnie dopracować gąbką. Próbowałam użyć go również samą gąbką lub pędzlem, ale niestety nie wygląda wtedy zbyt dobrze na twarzy. Krycia również nie można zbudować, bo przy większej ilości kosmetyk waży się na twarzy. Jest to zdecydowanie krem koloryzujący, który delikatnie wyrówna koloryt skóry i przykryje niewielkie niedoskonałości. Idealny na lato dla osób, które nie potrzebują krycia. Po prostu daje efekt drugiej, ładniejszej skóry z mankamentami. Mi to osobiście nie przeszkadza, ale nie każdy lubi taki efekt. Na skórze wygląda bardzo ładnie - daje efekt zdrowej, promiennej i wypoczętej skóry przy okazji delikatnie wygładzonej. Super stapia się z kolorem skóry. Nie zapycha i nie przesusza skóry, ale dodatkowego nawilżenia również nie zauważyłam. Fajnie, że posiada SPF20 chociaż ja i tak preferuję jednak nałożenie kremu z filtrem przed rozpoczęciem makijażu. Dodatkowo krem jest wydajny i dosyć długo utrzymuje się na twarzy. Poza tym nawet jeśli gdzieś się przetrze to i tak wygląda dobrze, bo schodzi równomiernie. Dodatkowo dobrze współpracuje z innymi kosmetykami.


Od lewej (skóra z nałożoną pielęgnacją, cera z nałożonym podkładem, podkład już po użyciu pudru):



A tutaj jeszcze pełen makijaż:



Podsumowując jest to zdecydowanie krem koloryzujący dla osób, które nie potrzebują krycia i chcą po prostu wyglądać minimalnie lepiej bez obciążania skóry. Moim zdaniem jest to idealna opcja na lato, gdy nie chcemy się zbytnio malować, ale chcemy wyglądać lepiej i bardziej promiennie.


Znacie ten krem koloryzujący?


Pozdrawiam :)



11 czerwca 2022

318. Denko - maj 2022


Hej :)


Czas na denko maja :) Tym razem jest pół na pół jedne kosmetyki się sprawdziły, a takich sobie jest tyle samo jak nie więcej. W sumie zużyłam 15 kosmetyków w tym 7 do pielęgnacji twarzy, 6 do makijażu i po 1 do pielęgnacji ciała i włosów :) Zapraszam na przegląd :)



Korres - Greek Yoghurt - Foaming Cream Cleanser - Żel do mycia twarzy - Opakowanie to plastikowa tubka z zakrętką, z prostą szatą graficzną. Posiadam miniaturę. Konsystencja jest lekka i kremowa o białym kolorze. Posiada zapach mydła co niekoniecznie jest super podczas nakładania kosmetyku na twarz. Żel ma sporo naturalnych składników, główny z nich to grecki jogurt. Kosmetyk łatwo się rozprowadza i szybko zmywa. Skóra po użyciu jest wygładzona, miękka i nawilżona. Świetnie oczyszcza skórę przy czym jest naprawdę delikatny. Dodatkowo żel jest bardzo wydajny i sprawdzi się do cery wrażliwej jeśli oczywiście zapach przypadnie do gustu. Ja jestem zadowolona z działania. Polecam.




Herbal Care - Nawilżający tonik do twarzy z kwasem hialuronowym "Kwiat róży" - Plastikowa, przeźroczysta butelka z atomizerem ułatwia używanie produktu. Tonik ma wodną konsystencję o delikatnie różowym kolorze. Przepięknie pachnie różami. Uwielbiam ten zapach. Mamy tu 98%  składników pochodzenia naturalnego. Woda różana pielęgnuje i wygładza, kwas hialuronowy nawilża, woda termalna odświeża i łagodzi, a d-pantenol koi skórę. Cera po użyciu jest przyjemnie odświeżona i ukojona. Czuć delikatne nawilżenie przy czym nie ma uczucia ściągnięcia czy wysuszenia. Dodatkowo tonik wygładza skórę i oczyszcza ją sprawiając, że wygląda na bardziej promienną. Poza tym jest to kosmetyk bardzo wydajny za niewielkie pieniądze. Dodatkowo sprawdzi się nie tylko w roli toniku, ale również jako mgiełka odświeżająca w ciągu dnia. Jeden z lepszych jakie miałam. Uwielbiam.


Inglot - Multi-Action Toner for Dry Skin - Tonik do cery suchej - Mam miniaturę. Opakowanie to mała, plastikowa butelka przez którą widać ile kosmetyku mamy. Konsystencja jest płynna o lekko brzoskwiniowym kolorze. Posiada delikatny, ale przyjemny liliowy zapach. Kosmetyk szybko się wchłania i tonizuje skórę, przygotowując ją do kolejnych etapów pielęgnacji. Nie zauważyłam nawilżenia czy regeneracji jak obiecuje producent, ale moim zdaniem od tego są inne kosmetyki. Skóra po użyciu jest delikatnie wygładzona i miękka. Podsumowując znam toniki, które mają lepsze działanie. Ten jest poprawny i nie zrobi nam krzywdy. Może być.



Garnier - Bio - Krem pod oczy przeciwzmarszczkowy "Lawenda" - Kosmetyk został zamknięty w tubce z zakrętką. Szata graficzna jasnozielona z lawendą wygląda prosto i efektownie zarazem. Ma średnio gęstą, lekką, a jednocześnie bogatą konsystencję o białym kolorze. Posiada delikatny, ale przyjemny zapach. Krem jest wegański i posiada 99% składników pochodzenia naturalnego. Mamy tu organiczną lawendę czy witaminę E. Kosmetyk jest łatwy w użyciu - dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie zostawia tłustego filmu i sprawdza się pod makijaż. Ładnie koi delikatną skórę pod okiem sprawiając, że okolica ta jest wygładzona i nawilżona. Dodatkowo podczas dłuższego używania skóra jest odżywiona i bardziej napięta. Krem do tego jest bardzo wydajny i przystępny cenowo. Na noc może być trochę zbyt lekki, ale na dzień jest idealny. Polecam.




L'Oreal Paris - Hydra Active 3 - Nawilżający krem na dzień do skóry suchej - Kosmetyk zamknięty w białej tubce z zakrętką. Konsystencja kremu jest lekka i kremowa o białym kolorze. Pachnie jak krem z Nivea czyli tak sobie. Mamy tu witaminę E, masło shea i filtr UV, ale na opakowaniu nie ma informacji ile tego filtru znajduje się w kremie. Kosmetyk łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nadaje się pod makijaż. Skóra po aplikacji jest przyjemnie nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Dodatkowo łagodzi skórę. Krem jest średnio wydajny i przystępny cenowo. Jeśli o mnie chodzi to jest to bardzo lekki krem. Ja preferuję bardziej bogatą konsystencję i zdecydowanie mocniejsze nawilżenie. Myślę, że na początku przygody pielęgnacyjnej może się sprawdzić. Może być.



L'Oreal Paris - Hydra Active 3 - Nawilżający krem na dzień do skóry normalnej i mieszanej - Opakowanie to tubka z prostą szatą graficzną. Konsystencja kremu jest lekka i kremowa - białego koloru. Zapach nienachalny i mało wyczuwalny takiego zwykłego kremu po prostu. Mamy tu witaminę E, ceramidy i filtr UV, ale znów nie ma informacji ile tego filtru jest. Ten krem od wersji do skóry suchej różni się przede wszystkim bardziej bogatą konsystencją. Nadaje się pod makijaż i dobrze nawilża skórę sprawiając, że wygląda na bardziej zdrową i promienną. Jednak tak jak poprzednik dla nastolatki będzie super, ale dla mnie ma zbyt małe działanie. Może być.



Rimmel - Keep Calm - Lip Balm - Balsam do ust - Balsam do ust w sztyfcie w kolorowej szacie graficznej. Ma masełkową konsystencję o delikatnym lekko czerwonym kolorze. Nie posiada zapachu. Pomadka łatwo się rozprowadza sprawiając, że usta są natłuszczone i nawilżone. Niestety dosyć szybko się kończy i równie szybko znika z ust, a szkoda, bo sama konsystencja jest świetna. Delikatnie barwi usta przez co może zastąpić błyszczyk jeśli mamy na to ochotę. Na dzień do nakładania co chwilę może być, ale na noc zdecydowanie ma zbyt słabe działanie. Może być.


Eveline - Liquid Camouflage HD 24H Long Lasting Formula, Full Coverage Concealer - Kamuflaż do twarzy - Standardowe opakowanie jak na korektor przystało z aplikatorem. Mój odcień to 02 natural, który jest zdecydowanie żółty niż naturalny. Ma kremową konsystencję i średnie krycie, które można budować. Zastyga, ale nie wygląda sucho na skórze i nie podkreśla zmarszczek. Dobrze współgra z podkładami i pudrami. Ładnie wygląda pod okiem, przykrywa cienie i jest bardzo trwały. Dodatkowo bardzo wydajny i przystępny cenowo. Dzięki dobrej trwałości sprawdzi się nie tylko na co dzień, ale i na większe wyjścia. Po prostu - znalazłam kolejny dobry korektor. Uwielbiam.




Paese - Run For Cover, Longwear Foundation SPF 10 - Podkład kryjący - Mój kolor to 40W. Opakowanie to kremowa tubka z zakrętką. Ma gęstą, kremową konsystencję i bardzo nieprzyjemny zapach, który na szczęście nie jest wyczuwalny podczas aplikacji. Posiada średnie krycie, które można budować i zastyga. Daje matowy efekt, który nie wygląda sucho. Dobrze wyrównuje koloryt skóry, zakrywa drobne niedoskonałości i daje efekt gładkiej skóry. Dodatkowo dobrze współgra z innymi kosmetykami i jest bardzo trwały. Świetnie się prezentuje w ciągu dnia i sprawdzi się na większe wyjścia. Ja używałam go głównie na ważne dla mnie wydarzenia i nigdy mnie nie zawiódł. Nie wygląda sucho, nie podkreśla porów. Jest wydajny i przystępny cenowo. Podczas dłuższego noszenia zdarza mu się wchodzić delikatnie w załamania skóry, ale idzie sobie z tym poradzić. Poza tym nie zapycha. Mamy tu SPF 10, ale preferuję jednak SPF w kremie 30 lub 50. Producent obiecuje również nawilżenie - tego nie zauważyłam. Tak czy inaczej na co dzień może być zbyt kryjący, ale na wielkie wyjście jest genialny. Uwielbiam.




Lovely - Cooking Time - Loose Powder - Puder transparentny - Puder zamknięty w plastikowym opakowaniu, z brzoskwiniową zakrętką. Jest drobnozmielony, sypki i miękki pod palcami. Ma żółtawy kolor, który nie wpływa na wygląd makijażu. Nie posiada zapachu. Nałożony na twarz daje satynowe wykończenie co wygląda bardzo naturalnie. Nie wysusza, nie wybiela i jest transparentny. Utrwala makijaż jednak nie na długo przez co na co dzień będzie w porządku, ale nie na większe wyjścia. Dobrze współpracuje z innymi kosmetykami, jest wydajny i przystępny cenowo. Jednak na rynku są lepsze pudry w przystępnych cenach. Ten działa, ale swoim działaniem niczym się nie wyróżnia na tle innych. Może być. 


Essence - Lash & Brow Gel Mascara - Żel do brwi i rzęs - Opakowanie podobne do korektora tyle, że aplikator jest zakończony szczoteczką taką jakie są w tuszach do rzęs. Opakowanie jest przeźroczyste więc widzimy ile kosmetyku nam zostało. Żel ma dosyć wodnistą konsystencję i jest bezbarwny. Jeśli nakładamy go po aplikacji kredki, pomady czy innego kosmetyku do brwi to z czasem żel w opakowaniu wygląda na brudny. Raczej nie jest to wada, a po prostu zużywanie produktu. Żel ładnie wyczesuje brwi jednak nie należy do mocnych. Śmiało w ciągu dnia brwi można poprawiać albo same od siebie tracą wcześniejszy kształt. Dodatkowo skleja włoski, a szczoteczka nabiera zbyt dużo produktu. Dodatkowo po aplikacji brwi są lśniące co nie wygląda najlepiej, a na pewno nie naturalnie. Plusem jest niska cena i spora wydajność, ale w porównaniu do działania to i tak niewiele. Nie polecam.



Hean - Coconut Modeling Palette - Paletka do modelowania twarzy o zapachu kokosa - Mała, poręczna paleta z zamknięciem na klik świetnie się sprawdzi w podróży. W środku mamy 2 chłodne bronzery i szampański rozświetlacz. Paleta posiada piękny zapach kokosa, który nie jest nachalny. Produkty mają mocną pigmentację i delikatnie się osypują. Bronzery są matowe i w przypadku mojej średnio ciemniej karnacji wyglądają u mnie ziemiście i plamiście. Bez względu na to czy użyje jednego czy dwóch odcieni na raz i to w niewielkiej ilości efekt na twarzy nie wygląda zadowalająco. Zdecydowanie nie należą do moich ulubieńców. Rozświetlacz natomiast łatwo się rozprowadza i daje ładny efekt na skórze. Można go budować. Na cerze nie daje efektu tafli, ale nie wygląda również drobinowo - raczej coś pomiędzy. Poza tym są to produkty bardzo wydajne i trwałe. Jednak z powodu samego rozświetlacza na pewno nie kupię ponownie. Może być. 



Max Factor - Kohl Pencil - Kredka do oczu - Mój kolor to 90 natural glaze czyli cielista, beżowa kredka idealna na linię wodną. Kredka jest standardowa - trzeba ją temperować, ale nie ma z tym problemu. Ma masełkową konsystencję przez co łatwo się rozprowadza na linii wodnej nie podrażniając oczu. Kosmetyk nie zastyga, ale mimo to jest długotrwały. Dosyć długo utrzymuje się na linii wodnej. Dodatkowo jest wydajna, przystępna cenowo i dobrze napigmentowana. Jedna z lepszych kredek na linię wodną jaką miałam okazję używać. Polecam. 



Kallos - SPA - Indulging Hand Cream - Krem do rąk z brazylijskim olejkiem pomarańczowym - Krem zamknięty w poręcznej tubce z zamknięciem na klik. Idealne opakowanie do torebki czy podróży. Kosmetyk ma gęstą konsystencję o białym kolorze i intensywnym pomarańczowym zapachu.  Na szczęście podczas aplikacji zapach ten jest mniej intensywny. Mamy tu olejek pomarańczowy i ceramidy. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Czuć za to taką powłokę ochronną na dłoniach. Skóra po użyciu jest przyjemnie gładka i miękka w dotyku. Jeśli chodzi o nawilżenie i odżywienie to nie zauważyłam żadnych efektów. Wydajność również słaba. Nie polecam.



OnlyBio - Hair Balance - Odżywka proteinowa do włosów - Odżywka w tubce z zamknięciem na klik z bardzo soczystą szatą graficzną, która przyciąga uwagę. Konsystencja jest gęsta o białym kolorze. Odżywka przepięknie pachnie tak malinowo. Oczywiście jest to kosmetyk wegański z mnóstwem składników pochodzenia naturalnego. Odżywkę łatwo się nakłada i równie bezproblemowo się zmywa. Moje włosy są średnio porowate i ten kosmetyk nakładany sam u mnie powoduje same nieprzyjemności. Włosy po umyciu były co prawda lśniące i gładkie, ale dodatkowo również obciążone i przyklapnięte. Po prostu moje włosy niezbyt lubią proteiny. Natomiast używana jako pierwsza odżywka na włosy, a następnie domknięta odżywką emolientową sprawowała się zdecydowanie dużo lepiej. Włosy po takiej aplikacji były sypkie, lekkie i zdecydowanie mniej się puszyły. Plusem jest również fakt, że da się rozczesać włosy po umyciu bez dodatkowych kosmetyków. Dodatkowo jest wydajna i przystępna cenowo. Jeśli o mnie chodzi to samej jej nie polecam natomiast z inną emolientową odżywką może się sprawdzić. Może być. 




Znacie któryś z kosmetyków? A może jakiś Was zaciekawił? :)


Pozdrawiam :)



07 czerwca 2022

317. Wibo - Smooth & Wear Blusher - Róż do policzków z kolagenem i witaminą E


Hej :)

Pewnie większość z Was zna markę Wibo. Dla mnie osobiście słyną z produktów do konturowania twarzy przede wszystkim. Jak wypadł róż?


Opis producenta:

Prasowany róż do policzków z jedwabiem, wit. E i kolagenem. Bogata formuła o matowym wykończeniu wpływa na wyraźne poprawienie wyglądu i kondycji skóry. Wyraźnie eliminuje oznaki zmęczenia. Rozświetlona cera pełna blasku, koloru i świeżości.

Moja opinia:

Produkt jest zamknięty w plastikowym opakowaniu. Zbyt mocne może nie jest, ale mi przez niecałe 2 lata nic się z nim nie działo poza tym, że napisy poznikały. Kosztuje około 10 zł więc na pewno jest tani, a przy okazji wydajny. Chociaż tą wydajność ma zdecydowana większość róży i to głównie przez to, że zbyt dużo go nie nakładamy.
Róż jest prasowany i taki "kredowy" pod palcami. Mój kolor to nr 2. Nie posiada zapachu. Ma matowe wykończenie.


Kosmetyk nie osypuje się, ma średnią pigmentację i ciężko zrobić sobie nim krzywdę. Nie ściera się i nie robi plam. Można go budować. Poza tym nie ma problemu z nabraniem go na pędzel. Ładnie i delikatnie podkreśla policzki. Daje promienny wygląd po mimo matowego wykończenia. Sprawdzi się u osób, które dopiero zaczynają przygodę z różami, bo naprawdę ciężko nim wyrządzić krzywdę. Jest trwały i wydajny. Dobrze wygląda na skórze chociaż z czasem blednie. Świetnie współgra z innymi nałożonymi kosmetykami. 


Moim zdaniem jest to jeden z lepszych róży jakie miałam okazję używać. Niska cena, wydajność oraz trwałość produktu działa na jego korzyść. Ja na pewno jeszcze sięgnę po ten kosmetyk.


Pozdrawiam


04 czerwca 2022

316. Delikatny makijaż

 

Hej :)


Za niedługo lato więc to odpowiedni moment na delikatny makijaż z mniejszą ilością kosmetyków, który może nie należy do najtrwalszych, ale tak schodzi z twarzy, że zbytnio tego nie widać :)


Twarz z nałożoną pielęgnacją:



Gotowy makijaż:






Lista użytych kosmetyków:


  • baza pod makijaż: Cashmere - Anti-pollution Procect - Baza wygładzająco-odżywcza SPF 10
  • podkład: Cashmere - Illuminated Make-up - Fluid rozświetlający; kolor: natural 
  • puder: Bell Professional - No Cake Bake Loose Powder Banana Fragrance Mineral Pigments - Bananowy puder
  • bronzer i rozświetlacz: Eveline - Contour Sensation - Paleta modelująca kontur twarzy; kolor: 02 peach beige
  • róż: Freedom Makeup London - Pro Blush - Paleta róży
  • stylizacja brwi: Eveline - Micro Precision Brow Pencil - Ultraprecyzyjna kredka do brwi; kolor: dark brown; Eveline - Brow & Go! - Mocny żel utrwalający i pielęgnujący brwi transparentny
  • cienie do powiek: Makeup Obssesion - Crystal Waves - Paleta cieni
  • kredka na linię wodną: Douglas - Intense Kohl Pencil; kolor: 7 cashew
  • tusz do rzęs: Eveline - Extension Volume 4D False Definition Long & Curl Mascara - Wydłużajaco-podkręcający tusz do rzęs
  • błyszczyk: Miya - myLIPgloss - Naturalny nawilżający błyszczyk do ust z olejkami, woskami i witaminami; kolor: Pure Rose

Makijaż po 9 godzinach:





Makijaż po tylu godzinach wygląda naprawdę dobrze :) Co prawda świecę się na nosie i to dosyć konkretnie i podkład delikatnie powchodził w załamania twarzy, ale jest to makijaż na co dzień na ciepłe dni więc nie ma co oczekiwać, że będzie wyglądał idealnie przez cały dzień. Modelowanie twarzy i brwi pozostały w stanie nienaruszonym. Tym bardziej jestem pełna podziwu, bo podkład na policzkach dalej jest, a tam nie utrwalałam go pudrem. Co do oczu to cienie trochę straciły na intensywności, ale tu nie używałam żadnej bazy ani korektora więc i tak efekt jest w porządku. Kredka z linii wodnej znikła więc do zbyt trwałych nie należy, a błyszczyk wiadomo nie należy do długotrwałych kosmetyków. Tak czy inaczej makijaż jest lekki i szybki w wykonaniu i jak na pominięcie niektórych kosmetyków to śmiem twierdzić, że długo się utrzymuje. Nawet jeśli coś wygląda inaczej po kilku godzinach to cały czas wygląda to naturalnie czyli jakby tak miało być. Po prostu.

Jak Wam się podoba taki delikatny już powoli letni makijaż? :)


Pozdrawiam :)