Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwas hialuronowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwas hialuronowy. Pokaż wszystkie posty

10 stycznia 2026

730. Bandi - Anti Dry+ - Krem-maska pod oczy nawilżająco-naprawcza

 

Hej :)


Skóra pod okiem wymaga szczególnej troski dlatego warto o nią należycie dbać. W kalendarzu adwentowym Pure Beauty znalazłam krem-maskę pod oczy nawilżająco-naprawczą od Bandi. Czy to wystarczająca pielęgnacja tej delikatnej okolicy?



Prosta, minimalistyczna butelka z granatowymi napisami zakończona pompką i przeźroczystą zakrętką. W środku 30 ml produktu za około 54 zł taka średnia półka cenowa.

Krem ma gęstą, bogatą, kremową konsystencję o białym kolorze i bardzo delikatnym, neutralnym zapachu. W składzie znajdziemy ektoinę (regeneruje), olej kokosowy (wygładza, natłuszcza), kwas hialuronowy (nawilża) i witaminę E (odżywia). 



Aplikacja produktu jest bezproblemowa. Krem-maska szybko się wchłania. Skóra po użyciu jest dogłębnie nawilżona, cudownie gładka i miękka w dotyku. Świetnie odżywia i regeneruje skórę pod okiem. Podczas dłuższego stosowania skóra stała się bardziej elastyczna i napięta. Redukuje zmarszczki spowodowane przesuszeniem. Po prostu bardzo dobry krem pod oczy z genialnym działaniem. Świetnie się sprawdzi przy odbudowie bariery hydrolipidowej. Idealna opcja dla skór bardzo suchych, które potrzebują konkretnej dawki nawilżenia. Skóra pod oczami po użyciu kremu wygląda na zdrową, rozświetloną i bardziej wypoczętą. Wydajność również jest na plus.

Krem-maska pod oczy nawilżająco-naprawcza to szerokie spektrum działania na okolicę pod okiem z cudownymi składnikami aktywnymi. Skóry przesuszone koniecznie powinne go sprawdzić. Ja jestem zachwycona.


Masz swój ulubiony krem pod oczy? Podziel się swoim ulubieńcem.


Pozdrawiam


Współpraca reklamowa



08 stycznia 2026

729. Neo Make Up - Olejek do ust z kolorem

 

Hej :)


W kalendarzu adwentowym od Pure Beauty nie mogło zabraknąć kosmetyku do ust. Znalazł się tu olejek do ust z kolorem marki Neo Make Up



Poręczne, bardzo estetyczne i proste opakowanie, które przyciąga wzrok i bez jakichkolwiek problemów zmieści się do najmniejszej torebki. W środku 4,5 ml produktu za około 45 zł.

Mój odcień to 03 fresh peach. Na żywo wygląda jak czerwień wymieszana z brzoskwinią co w efekcie daje bardzo ładny, minimalnie cieplejszy i ciemniejszy kolor ust.  Olejek ma bardzo dobrą pigmentację i lekką formułę. Ma właściwości zastygające. Posiada ledwo wyczuwalny waniliowy zapach. W składzie znajdziemy niacynamid, kwas hialuronowy i witaminę E, które podczas noszenia wypielęgnują nasze usta. Do tego jest wegańska. 



Zacznijmy od tego co to w ogóle jest. Angielska nazwa to olejowe serum do ust natomiast w internecie jest to olejek do ust z kolorem lub pomadka. Dla mnie to po prostu pomadka z dodatkiem pielęgnującym. Jeśli chodzi o olejek to nie widzę tu nic co miałoby go przypominać. Chociaż producent opisuje to jako połączenie olejku oraz szminki. 

Sama aplikacja jest bezproblemowa. Precyzyjny aplikator pozwala na wypełnienie ust bez użycia konturówki. Pomadka jest komfortowa w noszeniu. Efekt na ustach to winyl - rozświetlający błysk, który wygląda cudownie. Podczas noszenia formuła delikatnie się klei, ale utrzymuje się bez zarzutu. Jest to bardzo trwały produkt, który dzięki zawartym składnikom aktywnym nawilża i odżywia usta. Trochę przypomina tint, bo gdy winylowa warstwa się ściera to pomadka w dalszym ciągu jest widoczna w bardziej matowej wersji. Wydajność jest bardzo dobra - minimalna ilość wystarczy, aby cieszyć się nawilżonymi ustami z kolorem. 


A tak prezentuje się na ustach:




Olejek do ust z kolorem to nietypowy, innowacyjny, ale i wielofunkcyjny produkt. Mamy tu trwałość, kolor na ustach, niesamowity efekt, który przyciąga wzrok i działanie pielęgnacyjne. Czy komuś potrzeba więcej?


Słyszałaś już o tego typu produkcie? Wolisz szminki, błyszczyki czy olejki?


Pozdrawiam


Współpraca reklamowa



18 grudnia 2025

720. Niuviu - Peeling oczyszczający do skóry głowy i olejek pod prysznic

 

Hej :)


W kalendarzu adwentowym Pure Beauty pod jednym okienkiem znalazły się 2 produkty od marki Niuviu, które mnie zaciekawiły. Jeden to Pure Scalp - peeling do skóry głowy i Pumpkin Time - olejek pod prysznic. Przy okazji będzie to moje pierwsze spotkanie z tą marką.



Niuviu - Pure Scalp - Peeling oczyszczający do skóry głowy



Opakowanie to poręczna tubka z fioletowo-błękitną szatą graficzną, która przyciąga uwagę. Zakończona precyzyjnym aplikatorem, który ułatwia aplikację. W środku 100 ml produktu za około 30 zł. Cena drogeryjna więc bardzo fajnie.

Peeling ma żelową, lekką konsystencję o półprzeźroczystej barwie. Posiada przepiękny zapach. Taki kokosowo-waniliowo-cytrusowy. Jest po prostu genialny i zdecydowanie umila aplikację. Formuła jest wegańska, a w składzie znajdziemy trehalozę, glicerynę, niacynamid, kwas hialuronowy, alantoinę, inulinę czy panthenol.



Kosmetyk łatwo się nakłada i nie ma problemu z jego zmyciem. Jest delikatny dla skóry głowy, a jednocześnie skuteczny. Nie podrażnia i nie wysusza. Świetnie odświeża i koi. Złuszcza marwty naskórek i cudownie nawilża. Dzięki niemu następne kosmetyki mogą wniknąć głębiej i dać lepsze efekty. Włosy po użyciu są świeże, czyste i nawilżone. Wydajność jest bardzo dobra.


Niuviu x Babasierzuca - Pumpkin Time - Olejek pod prysznic



Olejek pod prysznic został zamknięty w dosyć sporej, pomarańczowej butelce zakończonej pompką. Takie rozwiązania jeśli chodzi o produkty pod prysznic lubię najbardziej. W środku 300 ml produktu za około 27 zł więc cena jest super.
Kosmetyk ma żelową, lekko lejącą formułę o żółtym kolorze. Przepięknie pachnie pierniczkami. W składzie znajdziemy olej z pestek dyni (odżywia), estry babassu (zmiękczają), inulina (nawilża), esktrakt z kwiatu pomarańczy (koi i łagodzi).


Aplikacja jest bezproblemowa. Olejek równie łatwo się zmywa i nie zostawia żadnej lepkiej czy tłustej warstwy. Po użyciu skóra jest cudownie miękka i gładka w dotyku z delikatnym piernikowym zapachem. Skutecznie nawilża i odżywia skórę. Daje otulenie i czystą skórę bez jakichkolwiek podrażnień. Wydajność bardzo dobra.


Podsumowując oba te produkty sprawdziły mi się bardzo dobrze. Olejek pod prysznic sprawdzi się zimową porą, gdy potrzebujemy otulenia, przyjemnych zapachów i wypielęgnowanej skóry. Peeling do skóry głowy natomiast zadba o nasze włosy jak i skórę głowy oraz skutecznie nawilży.


Lubisz zimowe zapachy w kosmetykach?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa



13 grudnia 2025

718. Miss Sporty - Perfect to last 30H - Długotrwały podkład do twarzy

 

Hej :)


W urodzinowym boxie Pure Beauty znalazło się mnóstwo interesujących kosmetyków. Mój wybór padł na markę, którą znam, ale nie miałam zbyt wielu kosmetyków od niej. Będzie to mój pierwszy podkład do twarzy od Miss Sporty



Opakowanie to poręczna, spłaszczona tubka zakończona białą zakrętką. Będzie świetną opcją do zabrania w podróż. W środku 22 ml produktu za około 32 zł więc całkiem nieźle.

Podkład ma lekką, kremową formułę, która łatwo się rozprowadza. Mój odcień to 20 neutral, który jest oliwkowy będzie idealnym wyborem dla średniej karnacji. Ma bardzo dobrą pigmentację, średnie krycie, które można budować i co ciekawe zastyga. Warto wiedzieć, że jest to podkład pielęgnacyjny. Mamy tu SPF20, który chroni przed promieniowaniem, niacynamid, który redukuje widoczność porów, a także kwas hialuronowy i witaminę E, które nawilżają i chronią.



Podkład świetnie wyrównuje koloryt i wygładza skórę. Daje satynowo-matowe wykończenie, które wygląda cudownie. Dzięki właściwościom zastygającym jest bardzo trwałym produktem przez to sprawdzi się nie tylko na co dzień, ale i na większe wyjścia. Podkład radzi sobie z przykryciem większych niedoskonałości. Podczas noszenia jest komfortowy i nie wysusza skóry. Wydajność jest bardzo dobra - dzięki swojej konsystencji niewielka ilość wystarcza na pokrycie twarzy. Dokłada się bez jakichkolwiek problemów i dobrze współpracuje z innymi kosmetykami do makijażu. Efekt to naturalna, lepsza skóra, który daje spektakularny efekt.


Cera z nałożoną pielęgnacją:



Po nałożeniu podkładu:



Po użyciu pudru:



A tak wygląda gotowy makijaż:



Podsumowując podkład od Miss Sporty to genialna opcja dla osób, które szukają bardzo dobrej trwałości, satynowo-matowego efektu na skórze, który wygląda naturalnie, a przy tym działania pielęgnacyjnego w kosmetykach do makijażu. Ja jestem pozytywnie zaskoczona i ten podkład zostanie jednym z najlepszych podkładów jakie miałam okazję używać.


Na co najbardziej zwracasz uwagę przy zakupie podkładu?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa



20 maja 2025

656. Miss Sporty - Naturally Perfect - Hydra Grip Gel Primer - Nawilżająca baza pod makijaż

 

Hej :)


W kwietniowym boxie Pure Beauty znalazło się mnóstwo nowości nie tylko dla mnie, ale i na rynku. Bardzo zaciekawiła mnie nawilżająca baza pod makijaż od Miss Sporty i postanowiłam sprawdzić czy warto się nią zainteresować.  



Poręczna tubka z prostą, miętową szatą graficzną zakończona czarną zakrętką. W środku 20 ml produktu za około 27 zł. 

Baza ma lekką, żelową, bezbarwną formułę, która bardzo szybko się wchłania. W składzie znajdziemy kwas hialuronowy i witaminę C, które nawilżają i ujędrniają skórę.



Kosmetyk łatwo się aplikuje, genialnie nawilżając cerę i przygotowując ją do makijażu. Baza świetnie wygładza i rozświetla skórę. Podkład na tej bazie wygląda przepięknie, świeżo i jest trwały. Kosmetyk zdecydowanie ma właściwości przedłużające trwałość makijażu. Baza nie zapycha i jest bardzo wydajna. Ze względu na swoją lekką formułę baza sprawdzi się nie tylko dla cer suchych, ale także cery tłuste powinny być z niej zadowolone. 

Jeśli szukasz produktu, który przedłuży trwałość makijażu przy czym nawilży i wygładzi skórę to warto sprawdzić tą bazę na sobie. Ja jestem zachwycona i na pewno zakupię kolejne opakowanie.


Używasz baz pod makijaż? Masz swoją ulubioną?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


24 kwietnia 2025

648. Rimmel - Thrill Seeker Lip Latex - Pomadka do ust w płynie

 

Hej :)


W pudełkach Pure Beauty pojawia się mnóstwo kosmetyków i często znajdują się tam nowości. Jedną z nich jest Thrill Seeker Lip Latex - pomadka do ust w płynie od Rimmel. Komu się sprawdzi i co w niej jest ciekawego?



Poręczne, a jednocześnie piękne matowe opakowanie w kolorze pomadki. Zakrętka zakończona precyzyjnym aplikatorem. Całość prezentuje się bardzo dobrze. W środku 6 ml produktu za około 63 zł więc całkiem sporo.



Pomadka posiada piankową, lekką, a jednocześnie bogatą formułę w nudziakowym, różowym kolorze, który odcieniem przypomina kolor ust. Mój odcień to 150 magnetic. Ma świetną pigmentację. W składzie znajdziemy ekstrakt z aloesu, kwas hialuronowy i witaminę E



Kosmetyk na ustach daje nietypowe latexowe wykończenie z połyskiem co wygląda przepięknie. Po mimo nietypowej formuły łatwo nakłada się na usta co jest też zasługą precyzyjnego aplikatora. Jedna warstwa w zupełności wystarcza na pokrycie ust i wydobycie koloru więc będzie to produkt wydajny. Konsystencja po mimo tego, że jest bardzo rzadko spotykana to świetnie się sprawdzi na co dzień. Co ciekawe pomadka nie odbija się na szklankach i się nie klei. Dodatkowo nie wysusza ust, a wręcz przeciwnie - nawilża i sprawia, że wyglądają zdrowo. Może nie jest zbyt trwała, gdyż wydaje mi się, że szybko schodzi z ust chociaż mogę się mylić. Ze względu na naturalny kolor ust ciężko mi to zobaczyć. Jednak faktem jest, że barwi usta. Można powiedzieć, że ma cechy tintu do ust. 

Podsumowując nietypowa, ale przyjemna formuła, która nie wysusza ust i niesamowite oraz niespotykane wykończenie na ustach sprawia, że jest to produkt innowacyjny. Jest to świetna opcja do codziennego użytku chociaż sprawdzi się również na inne okazje. Coś dla fanek naturalnego makijażu i kosmetyków, które nie tylko dają ciekawy efekt, ale również pielęgnują usta.


Słyszałaś już o tej pomadce?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


23 marca 2025

638. Efektima - Natural Collagen Eye Glam Serum - Roll-on pod oczy "Nawilżenie + cienie"

 

Hej :)


W ostatnim pudełku Pure Beauty znalazłam roll-on pod oczy od Efektima. Bardzo lubię tego typu produkty pod oczy, które dają dodatkowy masaż tej delikatnej okolicy więc nie mogłam przejść obok niego obojętnie.



Poręczna, mała butelka z niebieską szatą graficzną zakończona lustrzaną zakrętką. W środku mamy 15 ml produktu za około 30 zł i metalowy, chłodzący aplikator typu roll-on.


Kosmetyk ma lekką, emulsyjną formułę o białym kolorze i ledwo wyczuwalny, przyjemny zapach. W składzie znajdziemy kolagen, kwas hialuronowy, ekstrakty z migdałecznika arjuna, ogórka, liści zielonej herbaty i owoców figi



Sama aplikacja jest bezproblemowa. Ja dla lepszego efektu trzymam ten produkt w lodówce. Sam aplikator daje chłodzący masaż podczas nakładania kosmetyku. Jest to serum pod oczy więc należy na niego nałożyć też krem przeznaczony do tej okolicy. Serum jest lekkie i szybko się wchłania. Fajnie nawilża i wygładza skórę. Świetnie wyrównuje koloryt skóry i faktycznie zmniejsza widoczność cieni pod okiem. Oczywiście podejrzewam, że wszystko zależy od koloru jak i wielkości tych cieni pod okiem. Im większe tym trudniej będzie je zlikwidować. Dodatkowo skóra pod oczami stała się bardziej elastyczna, wygląda dużo lepiej. Wydajność myślę, że będzie standardowa.

Podsumowując roll-on pod oczy to mały, niepozorny gagatek, który naprawdę działa. Będzie idealnym wyborem dla osób, które potrzebują zmniejszyć widoczność cieni czy wyrównać koloryt skóry w tym obszarze. Ja jestem pozytywnie zaskoczona działaniem i używając tego serum z kremem pod oczy możemy liczyć na bardzo ciekawe efekty.


Używasz serum pod oczy w formie roll-on?


Pozdrawiam


Współpraca reklamowa



22 lutego 2025

629. Max Factor - Miracle Pure - Skin Reset - Podkład do twarzy z serum 2 w 1

 

Hej :)


Pudełka Pure Beauty zaskakują kosmetycznymi perełkami, które zdecydowanie zasługują na uwagę. W niedawno otrzymanym boxie znalazłam podkład z serum 2 w 1 do twarzy od Max Factor. Czy będzie świetną opcją do noszenia na co dzień? Zapraszam na recenzję :)



Kosmetyk został zamknięty w szklanej butelce z pipetą, która po mimo swojej prostoty świetnie wygląda. W środku 30 ml produktu za około 90 zł więc dosyć sporo, ale można go też kupić na promocjach.

Podkład ma lekką, płynną formułę o przyjemnym kwiatowym zapachu. Ze składników pielęgnacyjnych znajdziemy tu niacynamid, kwas hialuronowy czy bisabolol. Kosmetyk ma lekkie krycie, które da się budować do średniego i zastyga. Mój odcień to 30-40 fair to light, który do bardzo jasnej karnacji będzie zbyt ciemny. 



Dzięki swojej formule podkład-serum łatwo nakłada się na twarz. Kosmetyk świetnie wyrównuje koloryt skóry przykrywając niewielkie niedoskonałości. Na skórze daje satynowo-matowe wykończenie, które wygląda bardzo naturalnie, świeżo i promiennie. Bardzo dobrze współgra z innymi nakładanymi kosmetykami i utrzymuje się cały dzień na skórze bez jakichkolwiek problemów. Jest komfortowy w noszeniu i myślę, że będzie też dobrą opcją na wieczór. Poza tym cudownie wygładza skórę.


Cera z nałożoną pielęgnacją:



Skóra z nałożonym podkładem:



Gotowy makijaż:



Miracle Pure Skin Reset 2 w 1 to doskonała opcja dla osób lubiących połączenia makijażu z pielęgnacją, ceniących sobie naturalne satynowo-matowe wykończenie w makijażu. Do tego lekka formuła i trwałość to atuty koło, których nie można przejść obojętnie stojąc przed wyborem podkładu, który będzie idealną opcją na co dzień, a przy okazji genialnie sprawdzi się przy cerze suchej.


Na co najbardziej zwracasz uwagę podczas zakupu podkładu?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


09 stycznia 2025

612. Neo Make Up - Smoothing Effect - Baza matująco-wygładzająca

 

Hej :)


Wracając jeszcze do kalendarza adwentowego Pure Beauty, którego podsumowanie za niedługo się pojawi mam dla Was kolejny kosmetyk warty uwagi, a mianowicie bazę matująco-wygładzającą od Neo Make Up.



Baza została zamknięta w minimalistycznej, szklanej butelce z białą zakrętką. Posiada pompkę, a w środku mamy 30 ml produktu.

Kosmetyk ma lekką, bezbarwną konsystencję, która delikatnie pachnie jak produkt pielęgnacyjny. Sama formuła jest wegańska, a w składzie znajdziemy niacynamid, kwas hialuronowy czy kompleks omega (olej makadamia, sezamowy, oliwa z oliwek, olej kukurydziany i słonecznikowy). 



Aplikacja kosmetyku jest bezproblemowa. Łatwo się rozprowadza po twarzy. Daje matowe wykończenie przy czym wygładza skórę. Dzięki zawartym składnikom nawilża i koi cerę. Świetnie współgra z innymi nakładanymi kosmetykami przedłużając ich trwałość. Ze względu na właściwości matujące sprawdzi się do cery normalnej czy tłustej, ale posiadaczki suchej skóry również będą zadowolone. Baza w żaden sposób nie wysusza i nie podrażnia skóry. Wydajność jest bardzo dobra. Dwie pompki w zupełności wystarczą na pokrycie twarzy.

Podsumowując jeśli szukasz kosmetyku, który przedłuża trwałość makijażu przy czym wygładza, matuje, lekki i ma właściwości pielęgnacyjne to zdecydowanie musisz poznać tą bazę.


Używasz baz pod makijaż? 


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


23 grudnia 2024

605. Rimmel - Lasting Finish 35 H Foundation - Długotrwały podkład do twarzy z kwasem hialuronowym

 

Hej :)


W urodzinowym boxie Pure Beauty znalazło się całe mnóstwo perełek i ciężko było się zdecydować co sprawdzić najpierw. W końcu padło na długotrwały podkład od Rimmel, który ma się utrzymywać 35H. Co prawda nie wiem kto tak długo nosi makijaż na skórze, ale zobaczymy czy spełnia oczekiwania kosmetyku na wielkie wyjście. Zapraszam :)



Kosmetyk został zamknięty w szklanej, eleganckiej, ale prostej butelce z pompką i czerwoną zakrętką. Mamy tu 30 ml produktu za około 55 zł więc cena jest raczej normalna.

Podkład ma lekką, płynną formułę. Mój odcień to 200 soft beige, który obecnie jest dla mnie idealny. Nie jest zbyt żółty ani zbyt różowy - taki neutralny beżowy odcień. W składzie znajdziemy kwas hialuronowy (nawilża), witaminę E i 2% niacynamid co sprawia, że jest to kosmetyk 2 w 1 ze względu na działanie pielęgnacyjne i upiększające. Dodatkowo mamy tu SPF20, który daje nam ochronę przed promieniowaniem. Może nie jest zbyt duża, ale fajnie, że jest. Posiada delikatny, ale przyjemny lekko kwiatowy zapach. 



Aplikacja produktu jest bezproblemowa. Łatwo rozprowadza się pędzlem czy gąbeczką. Ze względu na zastygającą i wodoodporną formułę należy do podkładów długotrwałych. Bez problemu utrzymuje się cały dzień na skórze. Jedynie pod koniec dnia delikatnie wchodzi w załamania, ale w dalszym ciągu wygląda świeżo. Nie ściera się, nie waży i wygląda trochę jak druga lepsza skóra. Posiada średnie krycie, które można budować dzięki czemu możemy zakryć niedoskonałości. Podkład na skórze daje satynowe wykończenie, które wygląda naturalnie i zdrowo. Ze względu na świetne składniki aktywne zawarte w kosmetyku skóra jest zadbana i nawilżona. Produkt świetnie wygładza skórę i ujednolica jej koloryt. Po prostu druga lepsza skóra. Wydajność też jest bardzo dobra. Mi osobiście dwie pompki wystarczają w zupełności, aby pokryć twarz i być zadowoloną z efektu.


Cera z nałożoną pielęgnacją:



Nałożony podkład:



Po przypudrowaniu:



A tak wygląda już skończony makijaż:



Rimmel Lasting Finish to świetna opcja dla osób z suchą cerą, ale także dla tych, którzy szukają satynowego wykończenia, długotrwałości i nawilżenia w jednym. Docenią go również osoby, które chcą znaleźć podkład w stylu drugiej, lepszej skóry i cenią sobie naturalność w makijażu. Ja jestem pozytywnie zaskoczona tym podkładem i coś czuję, że zostanie moim ulubieńcem.


Jakie wykończenia podkładów lubisz najbardziej?


P.S. Przy okazji chciałabym Wam życzyć Zdrowych Wesołych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie :)


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa


24 września 2024

577. Clarena - Golden (Botox-like) eye mask - Maska ze złotem i argireliną

 

Hej :)


Nasza skóra w okolicach oczu starzeje się najszybciej, dlatego warto o nią się troszczyć i dbać jak najczęściej, aby jak najdłużej cieszyć się zdrową skórą. W ostatnim boxie Pure Beauty miałam okazję znaleźć maskę pod oczy od Clareny. Mam wrażenie, że ta marka nie jest zbyt znana, a ich kosmetyki są naprawdę warte uwagi. Czy ta maska również mi się sprawdziła?


Clarena powstała w 2005 roku i tworzy profesjonalne kosmetyki do salonów kosmetycznych. Ich produkty odpowiadają na różnorodne potrzeby skóry. Znajdziemy w nich bardzo interesujące składniki aktywne takie jak ekstrakt z kawioru, śluz ślimaka czy peptydy naśladujące działanie jadu węża.



Maska została zamknięta w prostokątnym, prostym opakowaniu z informacjami na jednej stronie. W środku jedna maseczka za około 15 zł. Wydaje mi się, że cena jest w porządku jak na profesjonalny kosmetyk. 

W środku znajduje się złota, bardzo cienka maska, która świetnie przylega do twarzy i jest nie tylko na okolicę pod okiem, ale również nad. Wygląda jak maska na bal karnawałowy. Poza tym mamy tu całe mnóstwo wodnistej esencji, która nie posiada zapachu i można ją wykorzystać później jako kurację samodzielną pod oczy.



Ze składników aktywnych mamy tu uwielbianą przeze mnie i moją skórę argirelinę (kosmetyczna alternatywa toksyny botulinowej - wygładza, zapobiega powstawaniu zmarszczek), kwas hialuronowy, alantoina i ekstrakty roślinne (nawilżają, rozjaśniają i redukują obrzęki) oraz złoto (rozświetla). Czyli genialne składniki, które dają świetne rezultaty.

Maskę trzymamy 15-20 minut po czym nadmiar należy wmasować w skórę. Po użyciu skóra jest genialnie nawilżona, rozświetlona i wygląda zdrowo i promiennie. Cudownie wygładza skórę pod oczami i sprawia, że jest przyjemnie miękka w dotyku. Dodatkowo ją ujędrnia, a zmarszczki są mniej widoczne. 

Po prostu cudowne działanie w niskiej cenie z bogactwem wspaniałych składników aktywnych. Sprawdzi się przede wszystkim dla osób, których skóra w okolicach oczu jest pozbawiona jędrności i elastyczności oraz dla tych, którzy potrzebują wygładzenia, nawilżenia i zdrowego blasku w tej delikatnej okolicy.


P.S. Dodatkowo mam dla Was kod rabatowy "Pure09" - przy zakupach od 150 zł daje rabat 20% na stronie e-clarena.eu. Kod ważny do 31.10.2024r. 


Znasz markę Clarena? Stosujesz maski pod oczy?


Pozdrawiam :)


Współpraca barterowa


27 sierpnia 2024

569. Składniki aktywne w pielęgnacji przeciwstarzeniowej


Hej :)


Starzenie się skóry to naturalny proces, który ciężko zatrzymać, ale można go spowolnić dzięki odpowiedniej pielęgnacji. Najważniejsze to znaleźć odpowiednie składniki aktywne w kosmetykach, które pomogą w walce z oznakami starzenia jak zmarszczki, przebarwienia, utrata jędrności czy suchość skóry. Tak naprawdę im wcześniej te składniki wprowadzimy do swojej rutyny pielęgnacyjnej tym lepiej, bo jak wiadomo lepiej zapobiegać wcześniej niż później.


Retinoidy - (Retinol i jego pochodne) - to pochodne witaminy A, a zarazem najskuteczniejsze składniki przeciwstarzeniowe, które znajdziemy na rynku. Działają na poziome komórkowym, zwiększając produkcję kolagenu, poprawiając teksturę skóry, a także stymulując odnowę komórek.

Najlepiej stosować wieczorem i zacząć od niższych stężeń, aby nie podrażnić skóry. Ze względu na to, że retinol zwiększa wrażliwość skóry na słońce konieczne jest stosowanie kremu z filtrem SPF w ciągu dnia.

Zalety stosowania retinoidów to zmniejszenie widoczności zmarszczek, wygładzenie cery, redukcja przebarwień i poprawa elastyczności.


Witamina C - silny antyoksydant chroniący skórę przed uszkodzeniami wywołanymi przez promieniowanie UV oraz przed stresem oksydacyjnym. Stymuluje produkcję kolagenu.

Najlepiej stosować rano, gdyż witamina C stosowana przed nałożeniem kremu z filtrem wzmacnia ochronę skóry przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Chociaż można ją stosować również wieczorem.

Zalety stosowania to przede wszystkim rozjaśnienie skóry, redukcja przebarwień, ochrona przed fotostarzeniem i poprawa elastyczności.


Kwas hialuronowy - naturalnie występuje w naszej skórze i odpowiada za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. Z wiekiem ilość kwasu hialuronowego maleje.

Można stosować rano i wieczorem najlepiej przed nałożeniem kremu nawilżającego, aby zwiększyć jego skuteczność.

Zalety stosowania to zwiększenie elastyczności, intensywne nawilżenie, poprawa struktury skóry i wypełnienie zmarszczek.


Peptydy - krótkie łańcuchy aminokwasów, które odgrywają rolę w syntezie białek jak kolagen i elastyna. Wspierają regenerację skóry.

Można stosować rano i wieczorem i świetnie się sprawdzą w serum czy kremie przeciwstarzeniowym.

Zalety stosowania peptydów to redukcja widoczności zmarszczek, zwiększenie produkcji kolagenu i poprawa elastyczności skóry.


Kwas glikolowy - najbardziej popularny z kwasów AHA, działa złuszczająco i stymuluje odnowę skóry. Stosowany regularnie może poprawić wygląd skóry.

Najlepiej stosować wieczorem i łączyć go z kremem nawilżającym, a w ciągu dnia używać filtru SPF.

Zalety stosowania to poprawa tekstury skóry, wygładzenie, rozjaśnienie przebarwień i redukcja zmarszczek.


Niacynamid - witamina B3, ma właściwości przeciwzapalne, reguluje wydzielanie sebum i wzmacnia barierę ochroną skóry. Sprawdza się również w pielęgnacji przeciwtrądzikowej.

Można go stosować rano i wieczorem.

Zalety stosowania to zmniejszenie widoczności porów, redukcja zmarszczek, rozjaśnienie cery, poprawa elastyczności.


Ceramidy - lipidy naturalnie występujące w warstwie rogowej naskórka i stanowią element bariery ochronnej skóry. Tak jak w przypadku kwasu hialuronowego z wiekiem jest ich mniej w skórze co prowadzi do utraty elastyczności i przesuszenia.

Warto stosować wieczorem zwłaszcza w kremach nawilżających, ale wieczorem również można.

Zalety stosowania to poprawa jędrności, wzmocnienie bariery ochronnej, ochrona przed utratą wody i zwiększenie nawilżenia.

Przeciwstarzeniowe składniki aktywne to klucz do zdrowego i młodego wyglądu skóry. Włączając kosmetyki zawierające powyższe składniki można spowolnić procesy starzenia. Należy pamiętać, aby nie włączać ich wszystkich na raz do rutyny pielęgnacyjnej i być regularnym w stosowaniu, żeby móc cieszyć się z efektów. Cierpliwość w tym wypadku jest na wagę złota :)

Używasz w swojej rutynie pielęgnacyjnej składników przeciwstarzeniowych?

Pozdrawiam :)


25 czerwca 2024

548. Rimmel - Thrill Seeker Glassy Gloss - Błyszczyk do ust

 

Hej :)


Błyszczyki do ust są moim ulubionym kosmetykiem na co dzień, a już w szczególności latem. Wiadomo, że może ich trwałość nie jest zbyt powalająca, ale na plus zdecydowanie zasługuje fakt, że nie wysuszają ust, są komfortowe w noszeniu i wyglądają przepięknie. Nowość od Rimmel znalazłam w jednym z boxów Pure Beauty i z tego co wiem staje się bardzo popularny. Czy faktycznie jest warty uwagi?



Estetyczne opakowanie z ogromnym, miękkim aplikatorem, który dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Produkt wygląda soczyście i letnio po mimo swojej prostoty. 

Mój kolor to 500 pine to the apple taki różowo-czerwony kolor. Ma transparentną formułę przez co kolor na ustach nie jest zbyt mocno widoczny. Poza tym znajdziemy tu kwas hialuronowy i antyoksydanty, które nawilżają. Konsystencja jest bardzo przyjemna i świetnie się rozprowadza na ustach przy czym posiada przyjemny owocowy zapach. 



Błyszczyk łatwo się aplikuje na usta. Nie lepi się i jest komfortowy w noszeniu. Po nałożeniu daje przecudowny lustrzany blask bez drobinek z lekką odrobiną koloru, a usta są bardziej uwydatnione. Wyglądają na soczyste, a dodatkowo są optycznie powiększone. Genialnie nawilża i zmiękcza usta. Jakbyśmy nałożyli jakiś pielęgnacyjny olejek. Błyszczyk podkreśla naturalny kolor ust. Sprawdzi się zarówno do noszenia samodzielnie jak i nałożony na konturówkę czy pomadkę. Dodatkowo wygląda świetnie nawet bez żadnego makijażu. Wydajność również jest na plus dzięki aplikatorowi - jedno nałożenie i efekt jest niesamowity. Jak wiadomo trwałość jest super do pierwszego posiłku, ale na plus, że można go nałożyć bez użycia lusterka, bo nie wylewa się poza kontur ust.

Po prostu błyszczyk, który pięknie uwydatnia i podkreśla nasze usta przy czym je pielęgnuje. Sprawdzi się dla fanów minimalizmu i delikatnych ust oraz dla tych, którzy cenią sobie właściwości  pielęgnacyjne w kosmetykach do makijażu. Ja uwielbiam i śmiem twierdzić, że na lato trzeba go mieć :)


Wolisz naturalnie podkreślone usta czy mocniejsze?


Pozdrawiam :)


Współpraca reklamowa