Hej :)
Słońce już coraz częściej się pojawia więc to doskonały moment na pierwszy wiosenny makijaż. Lekki, delikatny, ale z kolorem na przywitanie wiosny :)
Cera z nałożoną pielęgnacją:
Gotowy makijaż:
Lista użytych kosmetyków:
- baza pod makijaż: Paese - Minerals - Hydrating Oil Primer - Nawilżający olejek pod makijaż
- podkład: Max Factor - Miracle Pure - Skin Reset - Podkład do twarzy z serum 2 w 1; kolor: 30-40 fair to light
- korektor: Rimmel - Multi-tasker - Wake Me Up - Rozświetlający podkład i korektor 2w1; kolor: 025 rose ivory
- puder pod oczy: Bell Professional - Under eye radiant loose powder - Puder pod oczy; kolor: 01 so light
- puder: Miyo - Holy Puff - Glowish Loose Powder with Tapioca - Sypki puder rozświetlający
- bronzer, róż, rozświetlacz: Rimmel - Rozświetlająca paletka do konturowania twarzy 3 w 1; kolor: 002 coral glow
- baza pod cienie: Claresa - Blend, My Friend! - Creamy Eyeshadow Base - Baza pod cienie
- cienie do powiek: Wibo - Nude Ttitude - Paleta 12 cieni do powiek; Affect - Pure Passion - Paleta 10 cieni do powiek
- tusz do rzęs: Miyo - Girl Boss Mascara - Tusz do rzęs
- kredka na linię wodną: Lamel Professional - Oh my color gel liner - Żelowa kredka do oczu; kolor: 402
- stylizacja brwi: Ecocera - Natural Choice - Dwustronna kredka do brwi, kolor: taupe; Lash Brow - Brows me up - Lamination effect gel - Ultramocny żel do stylizacji brwi
- błyszczyk: Ingrid Cosmetics - Natural Essence Lip Gloss - Błyszczyk do ust; kolor: 3
- utrwalacz makijażu: Nyx Professional Makeup - Dewy Finish, Makeup Setting Spray - Utrwalacz makijażu z efektem wilgotnego wykończenia
Makijaż po ponad 7 godzinach:
Jeśli chodzi o podkład to niedawno pisałam recenzję na jego temat <tutaj>. Po prostu lekki, pielęgnacyjny, naturalnie wyglądający i trwały.
Puder pod oczy ma straszne opakowanie przez co nie da rady wysypać trochę pudru na wieczko, bo nie posiada jakiegokolwiek zamknięcia poza zakrętką. Jest bardzo żółty co widać po nałożeniu, dosyć mocno matuje i wysusza. Podczas noszenia wchodzi w załamania skóry i je podkreśla. Co prawda utrzymuje się na skórze, ale w stanie tragicznym.
Tusz do rzęs w dalszym ciągu daje bardzo marny efekt na rzęsach, a jeśli chodzi o długotrwałość to niby jest, ale bardzo mocno osypuje się pod okiem...
Kredka do oczu od Lamel to moja nowa miłość od lata tak właściwe. Genialna pigmentacja, wodoodporna, zastygająca formuła i precyzja to jej główne atuty. Dodatkowo jest bardzo trwała.
Błyszczyk natomiast standardowy. Ładnie wygląda na ustach chociaż mam wrażenie, że zbyt grubo się nakłada. Oczywiście nie utrzymuje się zbyt długo. Delikatnie nawilża.
Utrwalacz delikatnie ściąga pudrowość, nie zauważyłam, aby wpływał na trwałość makijażu więc póki co taki sobie.
Jak widać nie wszystkie kosmetyki sprawdzają mi się świetnie i mimo, że da się nimi wyczarować fajny makeup to nie zawsze idzie to w parze z trwałością, odpowiednim kolorem dobranym do kolorytu skóry czy łatwą aplikację. Tak czy inaczej po to testuję te kosmetyki, aby ktoś inny nie zdecydował się na zakup czegoś z czego nie będzie zadowolony. Oczywiście każdemu sprawdzi się co innego i to jest całkowicie normalne.
Co myślisz o tym wiosennym makijażu? Chodziłabyś w nim?
Pozdrawiam :)