Hej :)
W ostatnim zielonym boxie Pure Beauty znalazłam viralowy kosmetyk, który w internecie robi furorę. Postanowiłam go sprawdzić, a jest to biosiarczkowe mydło mineralne w płynie od Balneo Kosmetyki.
Poręczna, plastikowa butelka z białą zakrętką o pojemności 50 ml. Fajnie, bo możemy sprawdzić ten produkt i dopiero zdecydować czy chcemy pełnowymiarowe opakowanie. Pełnowymiarowy kosmetyk ma 200 ml, a jego koszt to około 42 zł.
Mydło ma gęstą, delikatnie lejącą konsystencję o białym kolorze i zapach, który jest nietypowy, ale bardzo przyjemny. To podobno zapach grejpfruta - w każdym razie pachnie obłędnie. W składzie mamy 92% składników pochodzenia naturalnego w tym woda siarczkowa (działa antybakteryjnie), oliwa z oliwek (regeneruje, wygładza), olej makadamia (działa przeciwstarzeniowo), witamina E, betaina (łagodzi podrażnienia, nawilża) i d-pantenol.
Biosiarczkowe mydło mineralne w płynie bardzo łatwo się nakłada i równie szybko się zmywa. Po użyciu skóra jest cudownie oczyszczona, miękka i gładka w dotyku. Łagodzi podrażnienia, a do tego nie wysusza skóry. Jest to skuteczny produkt, ale w dalszym ciągu delikatny. Podczas dłuższego stosowania zmniejsza widoczność i powstawanie nowych wyprysków. Bardzo ładnie nawilża i regeneruje skórę. Wydajność jest bardzo dobra.
Biosiarczkowe mydło mineralne w płynie to skuteczna, ale delikatna pielęgnacja bez podrażnień z genialnym działaniem. Jest to świetna opcja dla skóry normalnej, ale i problematycznej, tłustej czy trądzikowej. Wcale się nie dziwę, że ten kosmetyk został hitem internetu i już wiem dlaczego.
Słyszałaś już o tym kosmetyku?
Pozdrawiam
Współpraca reklamowa